Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

SYLWETKI

Wszystkie 1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

Andrzej Chlipalski, JERZY POLACZEK

[3/2002]

Badacz lwowskiej konspiracji
Minęło 5 lat od śmierci Jerzego Polaczka, którego przypomniała w obszernym wspomnieniu w „Gazecie Wyborczej” (z 14 VI) Iwona Bator.
Nie był lwowianinem – ze Lwowem połączyły go zaledwie dwa lata (1942–44), ale ten krótki okres w dużym stopniu zaważył na wielu latach jego życia. Urodził się w Tęczynku k. Krzeszowic w r. 1919, maturę zdał w Krakowie przed samą wojną. Zaraz po jej wybuchu zaangażował się w działalność konspiracyjną, a w 1942 r. skierowano go do Lwowa. Został tam szefem wywiadu NSZ, potem kontrwywiadu w AK. Brał udział w akcji „Burza”, uczestniczył w koncentracji w szkole Marii Magdaleny. Niestety – po powtórnym wkroczeniu sowietów do Lwowa został aresztowany, uwięziony w piwnicach przy ul. Kadeckiej 20, a w końcu wywieziony i osadzony kolejno w kilku obozach, m.in. w Charkowie i Brześciu n. Bugiem. Wypuszczony w 1949 r., zamieszkał w Krakowie. Ukończył studia ekonomiczne i przez lata pracował w różnych przedsiębiorstwach, wykładał na WSE. Zmogła go bezlitosna choroba w 1997 r.
Już na emeryturze (w 60. roku życia) rozpoczął zbieranie materiałów dotyczących działalności AK Obszaru Lwowskiego i losów jej żołnierzy, internowanych po akcji „Burza” we Lwowie. Niestety zamierzona książka dotąd się nie ukazała, Polaczek opublikował jedynie kilka artykułów w czasopismach (wygłosił też referat na zebraniu TMLiKPW we wczesnych latach 90.)

Pana Jerzego Polaczka miałem okazję poznać osobiście. Poszukiwał wtedy śladów płk. Henryka Pohoskiego, który podobno uciekł z budynku, w którym go przetrzymywano, przy ul. Kadeckiej 20 (gdzie również trzymano Polaczka). Ktoś mu powiedział, że ja w czasie wojny mieszkałem tuż obok, mógłbym więc wyjaśnić topografię tego terenu. Istotnie (ale jeszcze dziecko) mieszkałem wtedy przy Kadeckiej 28, a czas spędzałem w ogrodzie moich wywiezionych do Kazachstanu dziadków przy ul. Kosynierskiej 7. Z p. Polaczkiem spotkaliśmy się na przełomie lat 80/90.: chodziło mu o to, którędy mógł uciekać Pohoski.
Problem jednak w tym, że – dobrze ten teren pamiętając – nie potrafiłem (i nadal nie potrafię) zidentyfikować domu nr 20 przy ul. Kadeckiej. Numeracja po prawej stronie kończy się na nrze 18 (i tak jest też dziś), a po przerwie w zabudowie i wlocie ul. Kosynierskiej stoi „moja” kamienica nr 28. Ponad wspomnianą przerwą (są tu duże różnice poziomów terenu) stała – ale już przy Kosynierskiej – kamienica, którą podobnie jak kamienicę Kadecka 18, wzniesiono przed wojną, ale wykończyli Niemcy. W tej ostatniej mieszkały rodziny niemieckie, a co było w tej pierwszej (z olbrzymią płaskorzeźbą orła ze swastyką na bezokiennej elewacji) – nie pamiętam. Gdyby gdzieś było więzienie, to chyba właśnie w tej, choć na zewnątrz nie rzucało się to w oczy (może w oczy dziecka?). Czy kamienica ta mogła mieć adres Kadecka 20 – nie wiem, wejście było z Kosynierskiej. Od strony Kadeckiej był (i jest) stok.
W sprawie tej napisała także pani Anna Fabiańska: Więzienie w willi koło Kadeckiej było! Moja koleżanka Czartoryska [żona p. J. Polaczka] w 1945 r. siedziała w piwnicy i kurniku, przesłuchiwano ją na piętrze. Siedziała tam z kontrwywiadu. Prawie nikt nie kojarzył tej willi z więzieniem.
A którędy mógł uciekać Pohoski? Sądzę, że zalesionym stokiem, ciągnącym się pomiędzy ulicami Kadecką (za kamienicami) i Wulecką, od Kosynierskiej na górze (gdzie stała wtedy drewniana willa pp. Olszewskich) aż do remizy tramwajowej przy Pełczyńskiej na dole. Wjazd na ten obszar był przez ul. Śliwińskiego (boczna Kadeckiej) – znajdowało się tam „Morskie Oko”.
Nie wiem, czy p. Jerzy Polaczek doszedł do jakichś ustaleń, czy opisał to w swych niewydanych materiałach. Czy ktoś jeszcze to pamięta? Może napisze?