Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

SYLWETKI

Wszystkie 1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

ŁAGIERNIK

[5/2003]

Wiesław Krawczyński urodził się w 1919 r. w Łańcucie, gdzie ojciec jego był dyrektorem lasów dóbr Ordynacji Łańcuckiej hr. Alfreda Potockiego. Kształcił się w Chyrowie, Łańcucie, we Lwowie. Podczas pierwszej sowieckiej okupacji Lwowa otarł się o deportacyjne transporty, szczęśliwie jednak on i jego rodzina ostali się w tym mieście, ale wśród bliskich mu, których wówczas wywieźli sowieci do Kazachstanu, była jego młodzieńcza miłość. Podczas okupacji niemieckiej pracował w słynnym instytucie prof. Weigla, ale zarazem te lata to aktywne uczestnictwo w szeregach Armii Krajowej (od 1942). Po drugim wejściu sowietów Wiesław Krawczyński został aresztowany przez NKWD. Przerzucany z więzienia do więzienia na terenie Lwowa był bity i torturowany. Po rocznym śledztwie, w trakcie którego nieraz ocierał się o śmierć, został skazany na 10 lat Isprawitielnych Trudowych Łagieriej, 5 lat pozbawienia praw obywatelskich i konfiskatę majątku, którego nie posiadał. Zapobiegliwe NKWD rozciągnęło ten fragment wyroku na jego rodziców, pozbawiając ich całego życiowego dorobku!

15 czerwca 1946 r. Wiesiek – bo tak go nazywamy wśród sybiraków – został wywieziony z Punktu Peresyłnego we Lwowie do Pieczory w Komi ASSR, a później do łagru w Igarce nad rzeką Jenisej, gdzie otrzymał numer więzienny JA-6. Po roku znów nowy łagier w miejscowości Czuna w Irkuckiej Obłasti, gdzie pracował przy wyrębie lasu. Stąd zabrano Wieśka do więzienia w Tajszecie, jako podejrzanego o udział w siatce szpiegowskiej (angielskiej lub amerykańskiej). Była to jedna z kolejnych prób zastraszenia więźnia. Gdy i ta się nie powiodła, skierowano go ponownie do Czuny, gdzie pracował w kombinacie obróbki drewna Dieriewo-Obdiełocznyj Kombinat. Jako więzień, który przepracował kilka lat za Kołem Podbiegunowym, otrzymał tzw. zaczoty, czyli zaliczenie za jeden dzień pobytu tam dwóch dni wliczonych w poczet wyroku. Skróciło mu to pobyt w łagrach i w lutym 1954 r. został przeniesiony na dożywotnie zesłanie, ale już poza terenem łagrów.

Osiedlono go w Krasnojarskim Kraju, w rejonie Dołgij Most, w posiołku Łaboskoje, następnie zaś w posiołku Perspektywnoje (!). Oba leżały w głębokiej tajdze, a ich mieszkańcy zajmowali się pozyskiwaniem żywicy i wyrębem tajgi. Tam zawarł związek małżeński z Litwinką Aldoną, również zesłaną, i tam urodził iim się syn Stanisław. 31 grudnia 1955 cała rodzina przyjechała do Polski. W punkcie repatriacyjnym w Medyce powitał ich przedstawiciel rządu PRL, oznajmiając: Jakkolwiek wiemy, że jesteście przestępcami, jednak swoją pracą w ludowej ojczyźnie możecie się zrehabilitować!

Tak więc były łagiernik miał się zrehabilitować za to, że walczył o Wolną Ojczyznę. Osiadł w Krakowie. Dzięki opiece i serdeczności bliskich mu ludzi dostał pracę w Krakowskich Zakładach Szklarskich. Ukończył trzyletnie studium dyrygentów amatorskich zespołów artystycznych. Przyznać trzeba, że pracę miał bezpieczną, wszakże dyrygując posługiwał się tylko batutą, a to nie wymagało nadzoru bezpieki czy cenzury. Uciekając od łagierniczych przeżyć szukał ciągle nowych zajęć. Został przewodnikiem górskim, pisał o turystyce i sam wiele chodził po górach. Nade wszystko jednak pochłaniała go poezja. Początowo pisał do szuflady. Gdy nastał czas „Solidarności”, wiersze jego zaczęły się pojawiać drukiem w periodyku „Solidarność Narodu”, wydawanym w Warszawie, w tomiku Królowa Tatr (1987), Poetyckie interwały (2001), Przeloty (2000) czasopismach „Katolik”, „Niedziela” i „Magazyn Polski”. Ponadto Autor wygłaszał cykle odczytów w Klubach Inteligencji Katolickiej w wielu większych i mniejszych miastach, w szkołach na terenie kraju i klasztorach, w których mówił o przeżyciach w łagrach sowieckich.

Wiesław Krawczyński był współorganizatorem Związku Sybiraków, członkiem jego władz krajowych i aktywnym animatorem działalności na rzecz Polaków na Wschodzie, prowadzonej w ramach Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.

Antoni Kuczyński

 

Dodajmy, że Wiesław Krawczyński jest członkiem Oddziału Krakowskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i KPW, wielokrotnie wygłaszał na spotkaniach członków prelekcje i czytał swoje wiersza. Jego wiersze ukazały się też parokrotnie na łamach CL, a w niniejszym numerze publikujemy jego artykuł na temat powstańców styczniowych – sybiraków we Lwowie.