Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

SYLWETKI

Wszystkie 1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

ROMAN HNATOWICZ 1931–2012

[2/2012]

Roman odszedł niespodziewanie. Trudno będzie się pogodzić z Jego nieobecnością na patriotycznych uroczystościach, spotkaniach, ogniskach. Trudno będzie się obyć bez Jego mistrzowskich recytacji, bez Jego głębokiego głosu, a przede wszystkim bez tego niezwykłego nastroju, który umiał stworzyć jak nikt inny. Wielu z nas doceni to dopiero teraz, gdy Go już zabrakło.
Roman urodził się w Gródku Jagiellońskim niedaleko Lwowa i z tamtej Ziemi – bo jakże inaczej – zaczerpnął soki, które wystarczyły Mu na całe życie, gdziekolwiek się znalazł. Przez owe osiem dziesiątków lat rozwijał w sobie dwa szczególne uczucia: dla Ojczyzny i jej trudnej historii oraz dla Lwowa z jego kulturą i nieporównywalnym urokiem.
Wchodzić w dorosłe życie przyszło Mu już poza Lwowem. Najpierw krótko w Wieliczce, ale i tam znalazł się w gronie ekspatrianckiej młodzieży, potem w Krakowie. Tu ukończył studia na Politechnice i pracował kolejno na różnych stanowiskach: w katedrze matematyki czy jako rzecznik patentowy.
Jednak nie to było życiowym powołaniem Romana. Od samego początku związał się ze środowiskiem niepodległościowym, był aktywny we wszystkich wydarzeniach, gdzie chodziło o suwerenną Polskę. Był patriotą i piłsudczykiem, w czasie Solidarności został internowany. I zarazem był piewcą polskiej kultury. Polska poezja – nie tylko ta niepodległościowa – była Jego chlebem codziennym, w każdym miejscu i w każdym czasie. Zarówno przed upadkiem komunizmu, jak i po roku 1990 – aż do Jego dni ostatnich.
W latach dziewięćdziesiątych założył w lokalu przy ul. św. Tomasza „Audialnię” im. Hemara i Kotlarczyka*. Miejsce to stało się niezależnym salonem artystycznym, gdzie gromadzili się ludzie ze świata kultury, nauki i sztuki. Odbywały się tam niezapomniane imprezy: wernisaże, koncerty; zainicjował czwartkowe spotkania polonistyczne dla młodzieży, u której pragnął wzbudzić miłość do polskiego języka i piękna ojczystej literatury.
Poza tym Roman występował przez wszystkie lata w niezliczonych miejscach z recytacjami, których ludzie słuchali zawsze w skupieniu – również na spotkaniach naszego TMLiKPW. Tu przeważała oczywiście tematyka lwowska, którą chętnie prezentował także w innych środowiskach.

Dziękujemy Ci za wszystko, Romku. Pozostaniesz w naszej pamięci.

*    Mieczysław Kotlarczyk był twórcą i dyrektorem legendarnego Teatru Rapsodycznego w Krakowie, który w latach zniewolenia prezentował polską dramaturgię, niepokazywaną w wielkich teatrach. W teatrze Kotlarczyka wykształciło się wielu znakomitych aktorów. Z zestawienia nazwisk Hemara i Kotlarczyka wyczuwamy, co było dla Romana najważniejsze.