Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

SYLWETKI

Wszystkie 1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

Krzysztof Bulzacki, ZUZANNA ŁOZIŃSKA

[4/2007]

Dwadzieścia pięć lat temu, 5 sierpnia 1982 roku, umarła w Puławach i została pochowana – wraz z grudką ziemi lwowskiej – na cmentarzu w Jeleniej Górze, której poświęciła wiele lat swego twórczego życia.
Zuzanna Łozińska to część historii polskiego teatru. Podobnie jak Jan Nepomucen Kamiński, była przede wszystkim antreprenerem, niezwykłym pasjonatem teatru. Była aktorką, reżyserem, przedsiębiorcą teatralnym, zajmowała się wszystkimi problemami teatru poczynając od doboru repertuaru, kreowania aktorów, kończąc na sprawach finansowych.
Urodziła się we Lwowie w 1896 roku. Była niewiastą drobnego ciała, wielkiego ducha, dużej energii i niezwykłej urody. Jeśli za mundurem panny sznurem, to za Zuzanną Łozińską były całe zastępy wielbicieli jej talentu z wszystkich miast, w których występowała. Karierę sceniczną rozpoczęła w 1912 r. jako uczennica szkoły baletowej przy Teatrze Miejskim we Lwowie występowała w operach i operetkach, po pewnym czasie zaczęła grać drobne role w operetkach i w teatrze dramatycznym (Hesię w Moralności pani Dulskiej, Klarę w Ślubach panieńskich, Marię w Lekkomyślnej siostrze, Ofelię w Hamlecie, Annę w Świcie).
W 1918 r. była już primabaleriną. Tańczyła wiele partii solowych – w Coppelii, w Jeziorze Łabędzim, w Wieszczce lalek. Równocześnie podjęła systematyczne studia aktorskie w szkole dramatycznej pod kierunkiem Ireny Trapszo i Wandy Siemaszkowej. W 1920 r. otrzymała pierwszą poważną rolę dramatyczną Wojewodzianki w Zaczarowanym kole Rydla i zaczęło się. Posypały się liczne role w wielu sztukach teatralnych we Lwowie. W 1926 r. w Stanisławowie grała Annę w sztuce Świt, dzień i noc Dariusza Niccodemiego, Helenę de Travillac w Ładnej historii R. de Flersa i A.Caillavefa, Emmę w Dobrze skrojonym fraku Gabriela Dregely i Janinę w Sublokatorce Adama Grzymały Siedleckiego. Od 1928 r. przez trzy sezony występowała w Krakowie w Teatrze im. Słowackiego. Jako tancerka zachwyciła widzów wspaniałą rolą w Krakowiakach i góralach Wojciecha Bogusławskiego.
W 1932 roku grała ponownie we Lwowie pod dyrekcją Wilama Horzycy i kierunkiem reżyserskim Leona Schillera. Po roku, popularna, dojrzała i doświadczona aktorka, Zuzanna Łozińska została dyrektorem Teatru Zawodowego im. Stanisława Moniuszki w Stanisławowie (nazywanego również Teatrem Małopolskim lub Pokucko-Podolskim). Pod jej dyrekcją i kierownictwem artystycznym nastąpił rozkwit tego teatru, który wystawiał często dwie premiery na miesiąc, przedstawiając światowy repertuar dramatyczny.
Po wybuchu ­wojny Zuzanna Łozińska powróciła do Lwowa. Podczas obu ­okupacji sowieckich ­występo­­wała w teatrze polskojęzycznym, a w czasach okupacji niemieckiej pracowa­ła jako sprzątaczka w Instytucie Weigla. W 1945 roku wyjechała do Katowic, ­następnie pracowała w sezonie 1946/7 w Teatrze Miejskim w Opolu.
W tym czasie Jelenia Góra, niezniszczona przez wojnę, tętniła Lwowem. Uczniowie jeleniogórskiego Gimnazjum i Liceum im. Stefana Żeromskiego, z inicjatywy Zbyszka Czajki, ucznia klasy maturalnej, wychowanka prof. Piotra Hausvatera (późniejszego twórcy Polskiego Teatru Ludowego w okupowanym, sowieckim Lwowie) wystawili w „prawdziwym” teatrze Pana Geld­haba Aleksandra Fredry. Była to wspaniała przygoda całej szkoły i wielkie przeżycie dla wszystkich uczniów. Rolę tytułową grał Stanisław Kuszewski (założyciel „Pegaza” w TVP), który również razem ze Zbyszkiem Czajką miał udział w reżyserowaniu; pozostali aktorzy to przyszli lekarze i inżynierowie. Tylko Zbyszek Czajka-Krężałowski został zawodowym aktorem.
Zbyszek Czajka zostawił mi na pamiątkę egzemplarz Fredry służący do wystawienia komedii.
Do takiej publiczności przybyła Zuzanna Łozińska i w 1947 roku objęła dyrekcję i kierownictwo artystyczne teatru. Teatr cieszył się uznaniem publiczności, jedynie miał trudności z „władzą ludową”, która straszyła wieścią o likwidacji teatru. Dla władzy niepotrzebny był taki teatr, który nie spełniał funkcji propagandowych.
W 1952 roku dyrekcję teatru objął Antoni Biliczak. Zuzanna Łozińska pełniła obowiązki kierownika artystycznego.
W latach 1954–60 pracowała jako reżyser i aktorka w Teatrze Rozmaitości we Wrocławiu. W 1955 r. dyrekcję teatru w Jeleniej Górze objął Władysław Ziemiański. Przyszła odwilż polityczna. Znowu zapachniało Lwowem. W 1959 r. teatr wystawił dramat Lwowskie puhacze poświęcony walce lwowskiego dywizjonu myśliwców nocnych w Londynie. W 1960 r. Zuzanna Łozińska powróciła do Jeleniej Góry na stanowisko kierownika artystycznego, które pełniła przez dwa lata, następnie pozostała w teatrze jako reżyser.
Grała w wielu sztukach, niemal do śmierci. Trudno wymieniać tytuły sztuk, w których występowała lub które reżyserowała, wszak było tego ponad pół tysiąca ról i setka reżyserowanych sztuk. Myślę, że łatwiej byłoby wyliczać te sztuki, z którymi nie miała nic wspólnego.
Jej życie to przecież kawał historii polskiego teatru. Zaczęła w Zaczarowanym kole Rydla, w roli Wojewodzianki, kończyła w sztuce Kazimierza Brandysa Bardzo starzy oboje. Pod jej okiem otrzymało szlify sceniczne wielu wybitnych polskich aktorów.
Wystąpiła w filmie, który miał być o niej, ale nikt i nic nie jest w stanie przedstawić wielkości prawdziwego geniuszu, bogactwa jego treści. 23 kwietnia 1974 roku w Teatrze Dolnośląskim w Jeleniej Górze hucznie obchodzono jubileusz 60-lecia pracy artystycznej Zuzanny Łozińskiej, w tym dniu wystawiono premierę Peer Gynta, a jubilatka zagrała rolę Aasy. Wtedy dopiero zdałem sobie sprawę z tego, jak wielki duch mieści się w tym drobnym ciele kobiecym, ile sił witalnych wypełniało nie tylko scenę, ale cały teatr.
Nie można się dziwić, że gdy po raz pierwszy przyjechała do Jeleniej Góry i została dyrektorem teatru, to na jej jedną karteczkę – Przyjedź Ludwisiu, ratuj teatr w Jeleniej Górze, natychmiast w ostatniej dekadzie swojego życia sam wielki Ludwik Solski przyjechał do Zuzanny Łozińskiej!
Jakim aktorem był Solski, jaki rzucał urok, niech świadczy takie małe wyda­rzenie.
Gdy w teatrze jeleniogórskim Solskiemu wręczali kwiaty uczniowie naszego ogólniaka imienia Stefana Żeromskiego, Wiśka Dadanianka i Lech Imieliński (potem sławny profesor neurochirurgii), pierwsza podeszła Wiśka i pocałowała starego mistrza w rękę, Leszek już bez namysłu zrobił to samo.
Wśród 15 odznaczeń, medali i orderów, które otrzymała Zuzanna Łozińska, na szczególną uwagę zasługuje medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” oraz Krzyże Kawalerski i Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.