Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Piskała Konrad, Popek Leon i Potkaj Tomasz, Kres. Wołyń. Historie dzieci ocalonych z pogromu

[1/2017]


♦  Trzech autorów: Konrad Piskała, Leon Popek i Tomasz Potkaj – zainteresowanych dziejami ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej opracowali i wydali książkę pt. Kres. Wołyń. Historie dzieci ocalonych z pogromu (Wydawnictwo Fabuła Fraza, Warszawa 2016). Inspiracją, punktem wyjścia do powstania książki stały się listy pisane przez dzieci w sierocińcu w Pieskowej Skale. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności zachowało się 129 listów i kart pocztowych, częściowo niewysłanych, częściowo zwróconych przez pocztę.

W latach 1944–1945 na zamku w Pieskowej Skale działał zorganizowany przez Radę Główną Opiekuńczą (RGO) sierociniec – Dom Dziecka dla dzieci polskich zagubionych i osieroconych w czasie ludobójstwa ukraińskiego na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Błąkające się dzieci zbierane w grupy przywożone były do Krakowa pod opiekę RGO i umieszczane w nowo utworzonym Domu Dziecka w części zamku w Pieskowej Skale. Kilkuosobowym zespołem opiekunów kierowała Jadwiga Klimaszewska – instruktorka harcerska, później profesor etnografii na UJ. Wychowankowie u niej składali listy pisane do rodziców, krewnych i znajomych w rodzinnych miejscowościach. Listy są pełne tęsknoty i troski o najbliższych. Dzieci informowały, że jest im dobrze, bezpiecznie, mają łóżka do spania i trzy posiłki dziennie. Tak jakby chciały uspokoić rodziny. Z innych przekazów i opowiadań wiadomo, że nie była to sielanka. Personel Domu borykał się z zapewnieniem jedzenia i ciepła dla kilkuset dzieci. Dochodziły problemy z higieną i odzieżą. Traumatyczne przeżycia z rzezi wołyńskiej mają swój wyraz w listach w pytaniach: czy wieś spalona, czy Ukraińcy nadal mordują, kto z rodziny przeżył itp. Z opowiadań pani prof. Klimaszewskiej wiadomo, że dzieci zrywały się w nocy, krzyczały, moczyły się, a więc pamiętały, co przeszły.

Autorzy omawianej książki zadali sobie pytanie, co się stało z dziećmi z Pieskowej Skały, czy jeszcze żyją, jak potoczyły się ich dalsze losy. Odbyli szereg podróży. Do­tarli do kilkunastu osób, które pisały listy lub ich rodzin. Poszukiwania po kilkudziesięciu latach były żmudne, ale owocne. Udało się odwiedzić i przeprowadzić wywiady z niektórymi wychowankami Domu Dziecka. Bardzo dobrze wspominali przybraną matkę, panią Klimaszewską. Założyli rodziny, zdobyli zawód, wykształcenie, ale przeżycia z dzieciństwa odcisnęły na nich piętno. Bardzo trudne były odwiedziny rodzinnych miejscowości, szukanie grobów rodziców i krewnych, pokonywanie oporu obecnych mieszkańców, aby udzielili informacji z tragicznej przeszłości.

Układ książki przypomina mozaikę, bo wydarzenia, sceny i dialogi – dawne i współczesne – wzajemnie się przeplatają. Książka oprócz wartości beletrystyczno-poznawczych ma także wartość dokumentu, bo np. imiona i nazwiska dzieci i rodziców oraz miejscowości są prawdziwe. Na końcu dołączona jest nota historyczna podająca skrótowo tło i przebieg ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 40. XX wieku.                                                          

(DTS)