Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Szetelnicki Wacław W. Skarbiec piśmiennictwa Diecezji Legnickiej

[4/2013]

• Diecezja Legnicka (Dolny Śląsk) wydała książeczkę pt. Skarbiec piśmiennictwa Diecezji Legnickiej (2012), a dotycząca tamtejszych dwóch bibliotek: im. Jana Pawła II Wyższego Seminarium Duchownego w Legnicy oraz Opactwa Sióstr Benedyktynek w Krzeszowie. Książeczka – a raczej informator – zawiera niedługi tekst wyjaśniający (dość niejasno napisany) oraz ok. 80 stron ilustracji. Redaktorem książeczki jest Wacław W. Szetelnicki.

Powodem naszego zainteresowania stał się fakt, iż w obecnym księgozbiorze ss. Benedyktynek znajduje się pewna ilość materiałów archiwalnych i bibliotecznych przywiezionych przez Siostry ekspatriowane w 1946 r. ze Lwowa do przydzielonego im poniemieckiego klasztoru oo. Benedyktynów (wcześniej Cystersów). Zbiory krzeszowskie ss. Benedyktynek liczą dziś ponad 28 tys. woluminów
i składają się z dwóch części: – zgromadzone przez niemieckich Cystersów i Benedyktynów, i tu pozostawione, oraz – przywiezione przez Siostry ze Lwowa. Dowiadujemy się, że nie jest to kompletny dawny stan posiadania lwowskich Benedyktynek, ponieważ część (prawdopodobnie cenna) została we Lwowie, część po drodze uległa kradzieży. Rozrzucony księgozbiór znajduje się więc – poza Krzeszowem – w bibliotece Akademii Nauk państwa ukraińskiego, w polskich bibliotekach: Jagiellońskiej, Narodowej
w Warszawie, Ossolineum, KUL oraz w rękach prywatnych (!). W Krzeszowie znalazły się rękopisy, starodruki, inkunabuły, publikacje sprzed 1945 r. mapy, zdjęcia i pocztówki.

Zamieszczonych w książeczce ilustracji nie można traktować jako poważnej informacji, są to bowiem graficzne układanki stron tytułowych, wybranych obrazków, mapek itp., co robi wrażenie raczej graficznej reklamy, bez rzeczowych wyjaśnień.

Zbiory podlegają obecnie digitalizacji, co ma ułatwić ich wykorzystywanie. Ta problematyka stała się zapewne powodem wydania książeczki, która jednak – w naszej opinii – nie robi poważnego wrażenia, tym bardziej że wydano ją ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego UE.