Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Woźna-Stankiewicz M., Lwowskie geny osobowości twórczej. Rozmowa z Krystyną Moszumańską-Nazar

[3/2009]

Wywiad-rzeka z wybitną kompozytorką, przeprowadzony przez M. Woźną-Stankiewicz, ukazał się przed dwoma laty (ale rozmowa odbyła się 2–3 lata wcześniej). Książka jednak przeleżała się u nas, czekając na swoją kolej, a jej bohaterka niestety zmarła w ubiegłym roku (patrz CL 4/08). Tytuł brzmi: Lwowskie geny osobowości twórczej. Rozmowa z Krystyną Moszumańską-Nazar (wyd. Musica Iagellonica, Kraków 2007).
Krystyna Moszumańska urodziła się we Lwowie w 1924 r. Tamże ukończyła gimnazjum, a równocześnie uczyła się muzyki u Anny Niementowskiej, potem w lwowskim Konserwatorium. Zarazem śpiewała w chórze Adama Sołtysa. Maturę zdała za drugiej okupacji sowieckiej. Rodzina wyjechała ze Lwowa w 1945 r. prosto do Krakowa.
Wszystkie te sprawy opisuje rozdział I, po nim następują trzy kolejne, które omawiają studia i wczesny okres pracy pedagogicznej (II), profesurę i rektorstwo w krakowskiej Akademii Muzycznej (III), a ostatni (IV) – pracę kompozytorską, charakter tej muzyki oraz liczne sukcesy krajowe i zagraniczne. Trzeba powiedzieć szczerze, że książka-wywiad, obiektywnie ciekawa, z wieloma ogólnymi dygresjami, dotyczy głównie strony muzycznej życia i działalności Krystyny Moszumańskiej. Jako taka trafi przede wszystkim do czytelnika znającego się i odbierającego muzykę świadomie, oczywiście nie tylko profesjonalisty. Czytelnik nieprofesjonalista może się tam wiele nauczyć.
*  *  *

Tak się złożyło, że studiując książkę-wywiad Pani Krystyny, natknęliśmy się na passus, nie dotyczący może jednego z najważniejszych wątków w Jej życiu i twórczości, ale wobec którego nie możemy – my, zaangażowani w problematykę lwowską – przejść całkiem obojętnie. Problem omawiamy w ramce obok.
Oto słowa prof. Krystyny Moszumańskiej Nazar, zawarte w wywiadzie-rzece Lwowskie geny osobowości twórczej…, s. 168–169:
… już pisząc pierwszy „Fresk” w roku 1988 wiedziałam, że stworzę ich cykl.
A Fresk III „Lwowski”? (pytanie rozmówczyni)
„Lwowski” fresk nie tylko dlatego, że został skomponowany w 1993 roku w związku z ogłoszeniem w październiku tego roku – rokiem Lwowa. Poza tym także nie tylko w związku z inicjatywą Stanisława Gałońskiego, aby utwory temu miastu poświęcone zamówić u kompozytorów. W samej materii mojej kompozycji znajdują się bowiem nawiązania do muzycznej i niejako codziennej tradycji mojego rodzinnego miasta. Wprowadziłam do Fresku III cytaty z hymnu maryjnego „Śliczna Gwiazdo miasta Lwowa”, z pieśni „Legiony” oraz z piosenki batiarskiej, czyli piosenki lwowskiej uliczników, którą w okresie II wojny śpiewała jednak cała młodzież…

A teraz nasze wyjaśnienie.
Towarzystwo nasze – krakowski oddział TMLiKPW – postanowiło uczcić w 1994 r. stulecie słynnej Wystawy Krajowej we Lwowie z 1894 roku (zorganizowanej w stulecie Bitwy pod Racławicami – patrz CL 2/95), ważnej dla umocnienia patriotycznego ducha w Galicji, ale i w całej podzielonej zaborami Polsce. Po owej wystawie – jak pamiętamy – pozostał Plac Powystawowy nad Parkiem Stryjskim, gdzie w latach międzywojennych odbywały się Targi Wschodnie.
W naszym programie obchodu jubileuszowego znalazła się cała seria wystaw, zaś imprezą wieńczącą całość stał się koncert zatytułowany Homagium Leopoli (W hołdzie Lwowowi), który wykonano 24 listopada 1994 r. w sali Filharmonii Krakowskiej pod batutą Stanisława Gałońskiego. Na program złożyły się utwory siedmiu znanych żyjących kompozytorów polskich, pochodzących z Małopolski Wschodniej, zadedykowane Lwowowi.
Dopiero dwa lata póżniej (15 IX 1996) koncert Homagium Leopoli odegrano w Katedrze Lwowskiej (dyrygował Józef Radwan), a dzień wcześniej w Przemyślu.
Jak doszło do zorganizowania jubileuszowego koncertu?
Pomocą będą nam dwa zapisy. Pierwszy, obszerniejszy, w „Cracovia–Leopolis” nr 4 z 1996 roku. Znalazło się tam omówienie wykonania Homagium Leopoli z 1994 r. pióra Jerzego M. Bożyka. Po jego tekście zamieszczono następujący komentarz (pióra Karola Odryckiego):
Nie od rzeczy wydaje się zanotowanie „dla historii” okoliczności powstania koncertu „Homagium Leopoli”.
Pomysłodawcą był Andrzej Chlipalski (od niego pochodzi też tytuł koncertu), a swego poparcia z całym entuzjazmem udzieliła pani prof. Krystyna Moszumańska-Nazar. Ustalono listę kompozytorów oraz zwrócono się do pani dyrektor Filharmonii Krakowskiej Joanny Wnuk-Nazarowej, która przyrzekła udostępnić nieodpłatnie salę Filharmonii, zaś jako wykonawcę koncertu zaproponowała Capellę Cracoviensis z jej dyrektorem, p. Stanisławem Gałońskim. Dyr. Gałoński do idei odniósł się z równym entuzjazmem (sam pochodzi z Małopolski Wschodniej). W lecie 1993 wspólnie wystosowano listy do siedmiu kompozytorów: Towarzystwo Miłośników Lwowa przedstawiło prośbę o skomponowanie utworu dedykowanego Lwowowi, zaś Capella Cracoviensis określiła warunki odtwórcze.
Po kilku miesiącach otrzymano pięć utworów specjalnie skomponowanych, od Andrzeja Kurylewicza, Stanisława Machla, Krystyny Moszumańskiej-Nazar, Andrzeja Nikodemowicza i Bogusława Schaeffera. Wojciech Kilar i Stanisław Skrowaczewski wskazali jedynie swoje wcześniejsze utwory. Wszyscy kompozytorzy potraktowali wykonanie swoich utworów honorowo.
Drugi zapis odnaleźliśmy w wydawnictwie jubileuszowym na 30-lecie Capellae Cracoviensis ze stycznia 2000 r. W Kalendarium pod datą 24 XI [2000] czytamy:
Homagium Leopoli – koncert utworów kompozytorów polskich wywodzących się ze Lwowa: [wymieniono wszystkie 7 nazwisk]. Większość wykonywanych utworów została napisana z inicjatywy prezesa Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Andrzeja Chlipalskiego specjalnie na tę okazję. […]
Dla pełnej ścisłości dodajmy (na podstawie notatek niżej podpisanego), że pierwotnie zamierzano w ramach „Roku Lwowskiego” zorganizować festiwal muzyki lwowskiej. W związku z tym troje członków zarządu oddziału TMLiKPW w Krakowie udało się na rozmowę 25 II 1993 do prof. Krystyny Moszumańskiej-Nazar, która jednak zwróciła uwagę na ogromne koszty z tym związane.
Pomysł koncertu żyjących kompozytorów lwowskich przedstawiłem Pani Profesor 31 maja ’93, wtedy też ustaliliśmy ich listę. Moja pierwsza rozmowa z p. dyr. J. Wnuk-
-Nazarową odbyła się 8 I ’93, kolejna zaś, z udziałem dyr. Berwaldta – 31 VIII ’93. Rozważaliśmy warianty tytułu koncertu, ostatecznie przyjęto moją propozycję. Rozpoczęła się korespondencja lub spotkania z kompozytorami. Po raz pierwszy byłem na rozmowie u p. dyr. S. Gałońskiego 20 IX ’93. Wtedy uzgodniliśmy termin koncertu – październik 1994 (jednak odbył się miesiąc później).
Między latami 1994–96, kiedy odbyły się koncerty, a okresem przeprowadzenia wywiadu, minęła co najmniej dekada. Prof. Nazarowa prowadziła niezwykle intensywne życie, komponowała, uczyła, jeździła po świecie, spotykała mnóstwo ludzi. Dlatego też nie może dziwić, że do jej relacji wkradły się takie czy inne nieścisłości, jednak naszą sprawą jest – to, co wiemy z pamięci, dokumentów i zapisków – dla historii utrwalić.
Najważniejszym błędem jest więc mylna informacja co do pierwszego wykonania Homagium Leopoli, a miało to miejsce w listopadzie 1994 r. (a nie w 1993 r.) w ramach „Roku Lwowskiego” w Krakowie. We Lwowie dwa lata później (1996) odbyła się powtórka.
Inną nieścisłością jest pominięcie rzeczywistych pomysłodawców, do których przecież również zalicza się Pani Profesor. Bynajmniej nie umniejsza to ogromnej zasługi Pana Dyrektora S. Gałońskiego, bez którego twórczego wkładu koncert w ogóle nie mógłby się odbyć.
Andrzej Chlipalski
 
Warto dodać, że owe nieprawdziwe informacje już poszły w świat. Oto w związku z niedawnym odejściem prof. K. Moszumańskiej-Nazar krakowski publicysta P.M. Stański wypisał pośmiertne wspomnienia, zaczerpnięte zapewne z wyżej omawianej książki-wywiadu, nie sprawdzając oczywiście niczego. Teksty te posłał do „Gazety Wyborczej” (!) z 30 III ’09 oraz do „Semper Fidelis” nr 1/2009.