Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Markowski Damian, Płonące Kresy

[1/2009]

Nakładem wydawnictwa „Rytm” ukazała się książka Damiana Markowskiego pt. Płonące Kresy. Jej autor – student Uniwersytetu Warszawskiego – w kompleksowy sposób przedstawił przebieg akcji „Burza” na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. Możemy tu zatem wyczytać zarówno o działaniach 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej, jak i przebiegu operacji „Ostra Brama” w Wilnie oraz działalności polskiego podziemia w woj. tarnopolskim i stanisławowskim. Trzy rozdziały zostały poświęcone „Burzy” we Lwowie. Możemy się z nich dowiedzieć, że zarówno AK, jak i UPA zdawały sobie sprawę, jakie znaczenie polityczne i militarne miałoby opanowanie miasta i wyciągnęły wnioski z wydarzeń z 1918 r., kiedy stroną zwycięską dzięki pomocy z zewnątrz stali się Polacy. Stąd już wiosną 1944 r. Ukraińcy podjęli próbę odizolowania Lwowa. Z kolei lwowska AK nie wykorzystała szansy samodzielnego zajęcia miasta w dniach od 19 do 21 lipca 1944 r., kiedy stacjonowały tu wyjątkowo słabe siły niemieckie. W efekcie możliwe stało się to jedynie we współpracy z Armią Czerwoną. Mimo to polskość miasta, którego mieszkańcy manifestacyjnie zawiesili biało-czerwone flagi, była bezsporna.
Przypomnijmy: militarnym celem akcji „Burza” było wyzwolenie ziem kresowych z rąk niemieckich przed nadejściem Rosjan, aby w ten sposób zamanifestować ich polskość i cel ten został w znacznej mierze osiągnięty. Tworzone dywizje AK zapewniły też skuteczną, choć spóźnioną obronę ludności polskiej przed atakami ze strony nacjonalistów ukraińskich. W walkach Niemcy stracili ok. 4–6 tys. zabitych, rannych i wziętych do niewoli, kilkaset pojazdów, kilkadziesiąt czołgów i samochodów pancernych, również dział polowych i armat przeciwpancernych. Historia kresowej „Burzy” pokazała, że przyzwoicie uzbrojone i dobrze dowodzone oddziały AK mogły stanowić równorzędnego przeciwnika nawet dla elitarnych niemieckich jednostek frontowych. (...) Działania militarne AK ułatwiły Armii Czerwonej wielkie zwycięstwa nad Wehrmachtem w rejonach wystąpień większych sił polskich. (...) AK związała niemałe siły niemieckie na zapleczu frontu, a opanowanie przez nią dużych obszarów okupowanej Polski podcięło hitlerowskie linie zaopatrzenia, ułatwiając ofensywę Armii Czerwonej. Nie został spełniony natomiast jej cel polityczny – wywarcie nacisku na ZSRR, aby uznał polskość ziem kresowych i nawiązał stosunki dyplomatyczne z rządem RP na uchodźstwie. Dowództwo Armii Czerwonej, mimo że chętnie korzystało z pomocy AK-owców, w ostatecznym bilansie nigdzie nie uznało ich za sojuszników walczących z Niemcami. Wielkie mocarstwa z tragiczną obojętnością zgodziły się na zabór Kresów przez ZSRR oraz represje NKWD wobec armii podziemnej swego polskiego sojusznika. W efekcie przepadły ziemie wschodnie z Wilnem i Lwowem, miastami o gigantycznym ładunku polskiej kultury i tradycji, a kraj nasz na pół wieku utracił swą suwerenność. (PN)