Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Ziejka Franciszek, Panorama Racławicka

[5/1999]

Ani książka, którą na wstępie opisujemy, ani jej przedmiot nie mają bezpośredniego związku z obroną Lwowa i Ziem Wschodnich, którym poświęcony jest niniejszy numer kwartalnika. A jednak związek ten jest ze Lwowem najbliższy: Panorama Racławicka to niemal synonim Lwowa. Dzieło sztuki to nie tylko powstało i było podziwiane we Lwowie, lecz przede wszystkim było wyrazem niezwykłego patriotyzmu społeczeństwa lwowskiego, które w tamtej epoce – czwartej ćwierci XIX w., gdy odrodzenie Polski jeszcze się nie zapowiadało – stworzyło własną ofiarnością owo arcydzieło ku pokrzepieniu serc. Mamy prawo przypuszczać, że to dzieło, podobnie jak książki Sienkiewicza i obrazy Matejki, nie pozostało bez wpływu na ukształtowanie się wspaniałej postawy polskiego społeczeństwa – przede wszystkim we Lwowie i całej Galicji-Małopolski – w narodowej potrzebie, jaką była Wielka Wojna.
Książkę-album Panorama Racławicka opracował prof. Franciszek Ziejka, dziś rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Książka powstawała w trudnym czasie, wkrótce po stanie wojennym, bo wydana w 1984 r. (Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków), można więc powiedzieć, że i jej celem było pokrzepienie serc. Podwójnie przeto dziękujemy, Panie Rektorze.
Książka ma kilka wątków. Autor przedstawia legendę racławicką i zarazem omawia polityczne tło końca XIX wieku, na jakim powstało dzieło Jana Styki i Wojciecha Kossaka. Opowiada o tworzeniu malowidła i wielkim sukcesie, jaki odniosło. Przedstawia w końcu burzliwe dzieje Panoramy w latach II wojny i po niej, zanim na nowo wyeksponowano ją we Wrocławiu.
Tu dodajmy od siebie, że szczęśliwie się stało, iż ten lwowski skarb historii i kultury dotarł właśnie – za lwowianami – do polszczącego się Wrocławia. Były różne pomysły lokalizacji: Racławice, Kraków. W Krakowie argumentowano, że Racławice blisko, że Kościuszko tu przysięgał. Pięknie, ale gdyby Panoramę umieszczono w Krakowie, i tak pełnym dzieł sztuki i pamiątek, rychło by zapomniano, skąd się ona tu wzięła. Kto i gdzie ją zainicjował, kto zorganizował i sfinansował gigantyczne przedsięwzięcie artystyczne i budowlane. Gdzie ją namalowano i gdzie się znajdowała przez pół wieku. We Wrocławiu tego zapomnieć nie sposób, bo przecież podobne polskie dzieło sztuki w 1894 roku tam powstać nie mogło. Pan Bóg łaskaw...
Na zakończenie przytoczmy kilka zdań z tekstu prof. Ziejki (str. 9):
[...] szczególniejszej rozwagi wymagała decyzja o przystąpieniu do malowania pierwszej polskiej panoramy, a taką była właśnie Panorama Racławicka. Jaka była zatem geneza tego obrazu, czy jego pomysł zrodził się przy biurku, za którym zasiedli dwaj przedsiębiorczy malarze i grono finansistów – jak to niejeden raz przedstawiali przeciwnicy Racławic? Przyjęcie takiej tezy świadczyłoby nie tylko o braku jakiegokolwiek rozeznania w realiach społeczno-politycznych przełomu wieków XIX–XX, ale nade wszystko – w przemianach naszej świadomości narodowej. Panorama Racławicka nie była jedynie rezultatem decyzji przypadkowo podjętej przez grono światłych mieszkańców Lwowa, ale ważnym etapem przemian w naszym myśleniu o przeszłości narodowej, a także – o teraźniejszości i przyszłości. Była ważnym ogniwem procesu „uobywatelniania” ludu wiejskiego, dowodem żywotności idei odrodzenia Polski wysiłkiem całego narodu. Poszukując jej genezy, trzeba cofnąć się daleko wstecz, ku dniom insurekcji kościuszkowskiej, a przede wszystkim – ku latom kształtowania się legendy o tej insurekcji. Taka perspektywa winna pomóc w zrozumieniu wagi tego przedsięwzięcia i znaczenia, które wybiega daleko poza ramy tradycyjnie przypisywane dziełom sztuki.
Przypomnijmy jeszcze, że o lwowskiej Wystawie Krajowej z 1894 r., której częścią składową była Panorama Racławicka, pisaliśmy w CL 2/95.
Miło nam zwrócić uwagę Czytelników, że autorem opracowania graficznego książki-
-albumu Panorama Racławicka jest p. Bohdan Prądzyński, który opiekuje się stroną graficzną także naszego kwartalnika, od początku jego istnienia.
Książki dawno nie ma w księgarniach. Pozostawałyby jedynie antykwariaty.