Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Rakowski Stanisław, Wspomnienia z Kresowej Osady Kościuszkówki na Podolu

[1/1999]

Książeczka Stanisława Rakowskiego pt. Wspomnienia z Kresowej Osady Kościuszkówki na Podolu (1997) zawiera kilka niezwykle ciekawych i ważnych wątków.
Wątek pierwszy to kwestia tzw. osadnictwa na ziemiach wschodnich, tak dziś nieżyczliwie eksploatowanego przez niektóre środowiska, przyjmujące punkty widzenia zawsze niekorzystne dla racji polskich. Sapienti sat.
Problem osadnictwa tedy sprowadzają niektórzy do kwestii narodowościowej – zmiany proporcji ludności polskiej do ruskiej. Był to oczywiście dodatkowy efekt i któż się może temu dziwić? Było to wszakże dokonywane w sposób zgodny z normami europejskimi i w dość istotny sposób kontrastowało z czystką etniczną, jaką zademonstrowano na naszej skórze w czasie i po II wojnie. Ale to tylko dygresja.
Istotę osadnictwa stanowiły względy ludnościowo-ekonomiczne. Wspomóżmy się Rocznikiem Statystycznym z r. 1937 (choć w omawianym przypadku chodzi o okres o 15 lat wcześniejszy, pod tym względem nie zaszły jednak istotne zmiany). Gęstość zaludnienia w Polsce wynosiła wtedy 83 mieszk./km2, lecz w województwach południowych 107 (Małopolska!), a wschodnich 45. Jest więc oczywiste, że tzw. osadnictwo wojskowe kierowano głównie tam, m.in. na Wołyń. Nie praktykowano natomiast osadnictwa wojskowego w Małopolsce Wschodniej, a jedyną przyczyną tworzenia nowych osad były względy polepszenia warunków ekonomicznych ludziom, bez rozróżniania narodowości. W województwach południowych gęstość zaludnienia wynosiła: w krakowskim 107 mieszk./km2, w lwowskim 110, stanisławowskim – 88 (góry i lasy!) oraz tarnopolskim – 97. Jeśli dodać, że to ostatnie miało najlepsze ziemie uprawne oraz brak siły roboczej (lata po I wojnie!), to jest oczywiste, że tam właśnie powstawały nowe osady, wspierane rozumną polityką władz.
Osada Kościuszkówka była położona na granicy powiatów czortkowskiego i zaleszczyckiego, między Jagielnicą a Jazłowcem (pobliskie większe miasteczka: Czortków, Buczacz, Tłuste). Powstała z parcelacji części dóbr Burakówka (Cieńskich) oraz Bazar (Matyldy z Boguckich Respaldiza) – obszarów odległych od siedzib folwarków oraz zdewastowanych przez wojska rosyjskie w 1920 r. Ziemię tę zasiedlili zarówno niezamożni Polacy, jak i Rusini. Przykładem rodzina autora: przybyli w poszukiwaniu lepszych warunków życia z przeludnionego Pokucia (powiat kołomyjski: 131 mieszk./km2), tu nabyli grunt. Kupowano kilkanaście do dwudziestu paru hektarów). Autor opisuje w sposób zajmujący historię tej ziemi, jej miast i wsi oraz zakorzenionej tu od średniowiecza polskiej kultury. Porusza wszelkie aspekty życia mieszkańców.
Drugi wątek to losy wojenne Kościuszkówki i okolicznych osad oraz zamieszkałych w nich Polaków. Łatwo się domyślić, że wątek to tragiczny. Ważnym elementem książki jest seria wykazów: deportowanych do Rosji oraz wymordowanych przez Ukraińców. Autor podaje szereg przykładów bestialstwa banderowców, okrutnego mordowania Żydów i ich małych dzieci, wyuzdanych tortur stosowanych na Polakach. To jeszcze jeden ważny dokument, wart zapamiętania.
Książka do otrzymania w oddziałach TMLiKPW.