Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Barczyk W., Gołębiowski A., Łańcucki E., Pietraszyn E., Stopa J., Wyrozumski W., Skałat – czas pokoju i wojny. Wspomnień księga druga

[3/2003]

W CL 2/01 omawialiśmy książkę – ściślej zeszyt specjalny „Głosów Podolan” 1/2000 – poświęconą w całości S k a ł a t o w i. I oto – dzięki powodzeniu, jakie miała ta książka, i nowym materiałom, jakie w odzewie napłynęły do wydawców – ukazał się teraz jej dalszy ciąg: Skałat – czas pokoju i wojny. Wspomnień księga druga, potraktowana podobnie jak tamta – jako zeszyt specjalny „Głosów Podolan” 4/2003. Tom zredagowali: W. Barczyk, A. Gołębiowski, E. Łańcucki, E. Pietraszyn, J. Stopa, W. Wyrozumski.

Teksty są różnorodne: książkę – po wstępie i listach czytelników – otwiera rys historyczny Skałatu, o który upomnieliśmy się omawiając pierwszy tom (dziękujemy!). Dalsze materiały to wspomnienia z lat międzywojennych i z okresu II wojny, ale także z czasu teraźniejszego. Redaktorzy okazali się wielkoduszni, bo wydrukowali m.in. tekst zatytułowany Skałat w oczach współczesnego mieszkańca, lecz nie Polaka. I jednoznacznie antypolski.

Jest jeszcze o kilku okolicznych miejscowościach i o obchodzeniu świąt. Przypomniano poetkę Kazimierę Zawistowską. Są wspomnienia skałackich Żydów oraz rozszerzony Indeks dawnych mieszkańców Skałatu i okolic.

Na końcu zamieszczono słowniczek wyrazów gwarowych z tamtych okolic – i tu wstrząsnęło nami kilka wyjaśnień: b o r ó w k a to niby „czarna jagoda”, c w i b a k to „keks”, c h o c h l a  – „łyżka wazowa”, g r y s i k – „kaszka manna”. Drodzy Skałatczanie! Czy już tak przesiąkliście Warszawą, że nasze południowopolskie (a w tym wschodniomałopolskie) wyrazy musicie tłumaczyć na warszawski żargon?

I to są jedyne skazy w tym doskonałym wydawnictwie. Pytanie do Redakcji „Głosów Podolan”: Czy nie dałoby się podobnych tomików opracować dla innych jeszcze miast i miasteczek Tarnopolszczyzny? Kilka z nich pozyskało już wspomnienia, a pozostałe? Śpieszmy się, czas ucieka.