Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Wojtycza Janusz, Wspomnienia harcerzy – uczestników obrony Lwowa we wrześniu 1939 roku

[1/2003]

Tak się składało w historii Lwowa, że jego przydomek „Semper Fiidelis Poloniae” był weryfikowany nieustannie kolejnymi obronami, w każdym niemal stuleciu wielokrotnie – z przerwami tylko na długotrwałe niewole... W naszym, ubiegłym już wieku, Zawsze Wierne Miasto przeżyło trzy historyczne obrony: w 1918 r. przed Ukraińcami, w 1920 r. przed bolszewikami i w 1939 r. przed Niemcami. Nie dane jednak było zakończyć tę trzecią obronę zwycięstwem. Nie znaczy to jednak, byśmy nie mieli docenić ofiarności i wysiłku Obrońców.

Dobrze więc, że ukazały się Wspomnienia harcerzy – uczestników obrony Lwowa we wrześniu 1939 roku, zebrane i opracowane przez Janusza Wojtyczę, wydane przez Towarzystwo Sympatyków Historii (Kraków 2002). Książka zawiera 32 wspomnienia, ujęte w dwóch grupach: W Harcerskiej Kompanii Obrony Lwowa oraz W innych jednostkach i na innych posterunkach. Całość poprzedzona została charakterystyką tekstów i komentarzem do nich, pióra J. Wojtyczy, który zwraca uwagę szczególnie na dwa spośród tekstów: Tadeusza Drechslera, komendanta Lwowskiej Chorągwi Harcerzy we wrześniu 1939, oraz Stanisława Podusowskiego, komendanta Harcerskiego Kręgu Obrońców Lwowa 1939. We wspomnieniu Zb. Nartowskiego znajdujemy kalendarium obrony Lwowa we wrześniu 1939 r.

Zwróciliśmy uwagę, że spora część uczestników obrony – autorów wspomnień – nie pochodziła z Ziem Wschodnich, lecz z odległych od Lwowa stron: z Częstochowy, Chrzanowa, Włocławka lub Rawicza, a pod Wysokim Zamkiem znaleźli się przeważnie jako studenci lwowskich uczelni. Nie przeszkodziło to jednak, że do obrony Lwowa stanęli z pełnym przekonaniem i oddaniem. Tak byli wychowani.

Casus tatusia z Zagłębia nie znalazł tu analogii.