Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Piotr Marek Stański, DWA MIASTA - DWA RATUSZE

U progu XX wieku w niedługim odstępie czasu zbiegły się inicjatywy władz obydwu galicyjskich metropolii – stołecznego wówczas Lwowa oraz historycznie królewskiego Krakowa – aby o kształcie architektonicznym ich siedzib rozstrzygnęły rozpisane w tym celu konkursy. Obydwa skierowane były wyłącznie do twórców polskich, pochodzących z trzech ówczesnych zaborów.

 

Stary ratusz lwowski powstawał stopniowo pomiędzy wiekami XIV i XVII. I tak w sierpniu 1489 roku uroczystość położenia kamienia węgielnego pod nowe skrzydło z wieżą zegarową zaszczycił swą obecnością królewicz Jan Olbracht. Kolejne pożary pustoszyły jednak wznoszoną budowlę, tak że doprowadzona ona została do końca dopiero w 1619 roku wraz z postawieniem 58-metrowej wieży, ufundowanej przez burmistrza Marcina Kampiana, a wykonanej przez Andrzeja Bemera. Wieńczył ją wizerunek lwa, obracającego się zgodnie z kierunkiem wiejącego wiatru. Wejścia natomiast już od 1591 roku strzegł kamienny lew, wykuty przez wspomnianego Bemera, a w 1874 r. przeniesiony na Wysoki Zamek, gdzie stanął obok sztucznej groty. Od czasu szwedzkiego „potopu” budynek ratusza zaczął się chylić ku ruinie, czego ostatecznym przypieczętowaniem stało się w 1826 roku zawalenie wieży, grzebiącej pod gruzami kilka osób.

Postanowiono wtedy, że powstanie całkiem nowy gmach. Rok później wmurowano kamień węgielny, ale dopiero w październiku 1835 r. poświęcono i przekazano do użytku gotowy budynek, którego projektanci – Józef Markl i Franciszek Trescher junior – nadali mu znamiona klasycystyczne. Charakterystycznym elementem jego nieco koszarowej sylwetki była licząca tym razem 65 metrów wysokości wieża. Nowa siedziba władz miejskich poważnie ucierpiała w niespokojnych czasach Wiosny Ludów, kiedy w listopadzie 1848 roku buntujące się miasto zbombardowane zostało ze stoków cytadeli przez rozlokowaną tam austriacką artylerię gen. Hammersteina. Usuwanie wyrządzonych wtedy szkód zajęło trzy lata. Jednakże niezbyt foremna bryła magistratu, przezwanego wkrótce szpetną skrzynią austriacką ze szpetniejszym jeszcze kominem, nie dawała spokoju lwowianom, rażąc ich wyczucie estetyczne. Zaczęto zatem, zwłaszcza od czasu ustanowienia galicyjskiej autonomii, przemyśliwać nad sposobami jej ulepszenia. I tak w 1907 roku zrodziła się idea zorganizowania konkursu na opracowanie projektu przebudowy niefortunnego ratusza. W następnym roku ogłoszono wyniki. I nagrodę przyznano Romanowi Bandurskiemu, absolwentowi miejscowej Politechniki. W jego zamyśle ta prestiżowa dla miasta budowla przybrać miała wygląd, w którym można byłoby rozpoznać ducha polskiego renesansu. Wskazywać na to miała attyka, obiegająca obiekt na wysokości trzeciego piętra. Ponadto w czterech narożnikach planował umieszczenie posągów czterech polskich władców, szczególnie związanych z historią grodu nad Pełtwią, a więc Kazimierza Wielkiego, Władysława IV Wazy, Jana Kazimierza i Jana III Sobieskiego. O wiele dalej szedł w swych pomysłach warszawianin Józef Handzelewicz, laureat II nagrody. Zamierzał on nadać ratuszowi cechy niemieckiego renesansu, występujące w architekturze tego rodzaju gmachów w Kłodzku czy czeskim Libercu (niem. Reichenberg). III nagrodę otrzymał poznańczyk Sylwester Pajzderski, nawiązujący do elewacji ratusza w swoim rodzinnym mieście, wyróżnienia zaś podzielili między sobą Ignacy Kędzierski i Józef Piątkowski ze Lwowa oraz tandem krakowski – Tadeusz Stryjeński i Franciszek Mączyński, mający już na swym koncie przebudowę miejscowego Teatru Starego. W ich ujęciu budynek uzyskać miał wybitnie secesyjny charakter, podczas gdy dominująca nad nim wyniosła wieża przywodziła na myśl zamojską.

 

Ci ostatni cztery lata wcześniej zdobyli też III nagrodę i dwa tysiące koron w konkursie na projekt ratusza w Krakowie. W podwawelskim grodzie należało go jednak zbudować od podstaw, albowiem z poprzedniego, gotycko-renesansowego, wznoszącego się niegdyś na Rynku, ostała się jedynie wieża, do której Austriacy w drugiej połowie XIX wieku dobudowali odwach (we Lwowie postawiony i do dziś zachowany na placu św. Ducha). Również na placu św. Ducha, tyle że w Krakowie, stanąć miała nowa siedziba miejscowego magistratu, a konkretnie między ulicą św. Marka (pod młot miał więc pójść m.in. zabytkowy Dom pod Krzyżem, obecnie Muzeum Teatralne) a budynkiem Teatru Miejskiego, od 1909 r. noszącego imię J. Słowackiego. Zresztą twórcę tego ostatniego obiektu – Jana Feintucha Zawiejskiego – pełniącego wówczas funkcję miejskiego architekta, poproszono o przygotowanie własnej propozycji poza konkursem, którego jedno z kryteriów zakładało zamknięcie inwestycji w sumie nie przekraczającej miiliona koron. Jury pod przewodnictwem Juliusza Lea, wiceprezydenta miasta, zapoznawszy się z 23 dopuszczonymi pracami, postanowiło nie przyznać I nagrody, a dwiema równorzędnymi drugimi w wysokości 3500 koron uhonorować Sławomira Odrzywolskiego i Alfonsa Graviera. Pokłosie konkursu stanowiła publiczna wystawa. Największe uznanie zyskała na niej wizja Odrzywolskiego, łącząca cechy stylowe gotyku i tzw. krakowskiego renesansu. Podkreślano ponadto, że jego obiekt harmonijnie wkomponowuje się w istniejącą zabudowę. Najlepiej wymóg ten spełniał, a zarazem najwięcej czerpał z miejscowej tradycji architektonicznej Władysław Ekielski, profesor Szkoły Przemysłowej i redaktor naczelny opiniotwórczego w swoim środowisku „Architekta”. Według niego przyszły ratusz składać się miał z kilku wyodrębnionych segmentów. Sąsiadujący z kościołem św. Krzyża wieńczył gotycki szczyt, podczas gdy pozostałe zaopatrzone zostały w renesansowe attyki, a łącznik pomiędzy nimi stanowić miała loggia z zewnętrznie usytuowanymi schodami. Z kolei do istniejącej wieży ratuszowej nawiązał w swym projekcie Wincenty Dylewski, reszcie gmachu nadając zdecydowanie neorenesansowe zabarwienie. Wystrój fasady uzupełniać miały ustawione nad głównym wejściem figury czterech monarchów: Kazimierza Wielkiego, Jadwigi, Władysława Jagiełły i Zygmunta Starego, a także herb Krakowa, umieszczony pośrodku frontowego szczytu.

 

O ile krakowski konkurs pozostał właściwie nierozstrzygnięty i ostatecznie zdecydowano się pozostawić władze municypalne w ich dotychczasowej siedzibie, a więc w Pałacu Wielopolskich, to na przeszkodzie realizacji wyników lwowskiego stanęła I wojna światowa. Wskutek tego tamtejszy ratusz pozostał w prawie niezmienionym kształcie, na placu, gdzie stanąć miał krakowski, urządzono zaś naprzód dworzec autobusowy, a następnie parking, i stan ten utrzymuje się do chwili bieżącej.

 

PIOTR MAREK STAŃSKI, ur. 1956 w Krakowie. Absolwent UJ, historyk literatury, krytyk i tłumacz. Publikuje w czasopismach kult.-społ.: „Opcje”, „Akant”, „Arkusz”, „Metafora”. Badacz dziejów Lwowa, jego architektury i życia kulturalno-artystycznego. Szkice biograficzne poświęcone postaciom z historii Lwowa i Małopolski Wschodniej zamieszcza w „Semper Fidelis” i „Gazecie Wyborczej”.