Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Helena Żołnierzowa, MOJA MAŁA OJCZYZNA

Po przeczytaniu apelu w sprawie opracowania „Indeksu Wschodnich Małopolan” postanowiłam dołożyć cegiełkę do tego dzieła.

Rodzina moja mieszkała „od zawsze” we wsi Obydów, powiat Kamionka Strumiłłowa, województwo tarnopolskie. Wyjechaliśmy z rodzinnego domu w kwietniu 1944 r. Miałam wtedy 23 lata. Pamiętam dużo, chociaż czas zaciera szczegóły, no i wiek działa na niekorzyść. Prócz pamięci będę korzystać z monografii prof. Bronisława Falińskiego Powiat Kamionka Strumiłłowa, wydanej w roku 1935 staraniem Towarzystwa Rozwoju Ziem Wschodnich w Kamionce Strumiłłowej.

Profesor Faliński był wykładowcą historii w naszym gimnazjum. W listopadzie 1939 został aresztowany przez NKWD i już nigdy nie wrócił. Tej listopadowej nocy aresztowano też prof. dra Jana Poznańskiego – byłego posła ze Stronnictwa Ludowego, prof. Jana Choinę, byłego burmistrza dra Jana Bryka, sędziego Franciszka Korzelskiego, inżyniera-geodetę Lindego, lekarza powiatowego dra Kazimierza Wiewiórskiego, policjanta Buczyńskiego, pracownika sądu Michała Łechniuka, sołtysa Łanów Karola Składnika. Ich rodziny wywieziono w lutym 1940 do Kazachstanu. Część z nich wróciła po wojnie do Polski, część wyjechała z ZSRR na Zachód. Z aresztowanych mężczyzn przeżył tylko dr Wiewiórski, M. Łechniuk i inżynier Linde.

Powiat Kamionka Strumiłłowa obejmował 64 wsie (sołectwa) i – oprócz Kamionki – dwa miasteczka: Busk i Dobrotwór. Ludność na tych terenach była mieszana. W miastach i niektórych wsiach była większość Polaków, ale w wielu wsiach większość stanowili Rusini, w latach 30. określani jako Ukraińcy.

Powiat kamionecki należał do województwa tarnopolskiego, chociaż do Tarnopola jechało się przez Lwów z przesiadką i odległość była dwa razy większa. Nazwa wsi Obydów występuje już w roku 1695. Osada powstała w miejscu wytrzebionych lasów, przysiółek Zbrońce leżał w lesie. Przed drugą wojną światową wieś miała 140 numerów, 750 mieszkańców, w tym 8 rodzin ukraińskich (ok. 40 osób). Wieś miała szkołę, kaplicę, dom gminny. W szkole mieszkał jej kierownik. W pierwszej klasie uczyła mnie pani Józkowowa, której mąż był kierownikiem szkoły. W 1928 roku przeszli na emeryturę i wyjechali do własnego domu w Brodach. Później, aż do wysiedlenia, kierownikiem szkoły była Stefania Kromer-Kruczkowska, a nauczycielem jej mąż, mgr historii Karol Kruczkowski.

Od piątej klasy chodziłam, tak jak i moje rodzeństwo, do szkoły w Kamionce Strumiłłowej (ok. 4 km). Do gimnazjum też chodziliśmy w Kamionce, ale wtedy ojciec kupił mały domek w mieście i mieliśmy do szkoły blisko. W tym czasie mało dzieci wiejskich po czwartej klasie kontynuowało naukę w mieście. Większość młodzieży uczyła się rzemiosła u majstrów, dzieci żydowskie pomagały rodzicom w sklepach. Do gimnazjum uczęszczało z Obydowa w okresie międzywojennym 10 osób, z tym że nie wszyscy dobrnęli do matury – nie tyle z braku zdolności, co z powodu kosztów (taksa za semestr wynosiła 110 zł).

W gimnazjum kamioneckim zaraz po I wojnie światowej zdali maturę: ks. dr Michał Białowąs, dr wet. Stanisław Smoliński, major Józef Jazienicki, Karol Rękas – brat mojej matki (studiował potem w Wiedniu). W latach trzydziestych maturę zdali: Michał Ślepecki, Bronisław Ślepecki, Stanisław Mazur, Józef Rękas.

Ojciec Wenanty Katarzyniec, którego proces beatyfikacyjny trwa, rodem też z Obydowa, kończył seminarium nauczycielskie we Lwowie przed I wojną światową. Mój wujek Stanisław Rękas kończył seminarium nauczycielskie w Samborze. W 1915 roku zginął na froncie w Karpatach. Seminarium w Żółkwi skończyła w okresie międzywojennym Stanisława Zbroniec – uczyła potem we wsi Gruszka koło Kamionki, zmarła w 1935 roku w wieku 25 lat. Byłam pierwszą dziewczyną z Obydowa, która zdała maturę w Kamionce Strumiłowej.

Oto zapamiętane nazwiska profesorów naszego gimnazjum i liceum: dyrektor Franciszek Skórski, filozof; prof. dr Jan Poznański, polonista; prof. Romuald Chymiakowski, polonista; prof. Zofia Czerwidowa, polonistka; prof. Bronisław Faliński, historyk; ks. prof. dr Jan Kutowski, religia, historia starożytna, łacina; prof. dr Chaim Rosenthal, łacina, historia starożytna, język francuski; prof. dr Ewa Fischbein, matematyka; prof. Jan Sokił, fizyka, chemia; prof. Adam Jarema, biologia; prof. Zofia Orkisz, geografia; prof. Teodor Bachmann, język niemiecki; prof. Jan Guzik, język niemiecki; prof. Zofia Borecka, wychowanie fizyczne. Większość nauczycieli miała wszechstronną wiedzę i bardzo dużo wymagała.

Przedstawię teraz nazwiska rodzin mieszkańców Obydowa, które się częściej lub rzadziej powtarzały.

Rodziny rzymskokatolickie: Mazur, Ślepecki, Demski, Rękas, Radziwiński, Białowąs, Denys, Kaliszczak, Zbroniec, Mroczkowski, Rudyk, Jazienicki, Nawacki, Semenowicz, Staniszewski, Skalik, Świątek, Kędzia, Jakobsze, Sidelnik, Junik, Choina, Jaskuła, Kawecki, Smoliński, Kruczkiewicz, Katarzyniec, Koprowski, Łabaj, Ptasznik.

Rodziny grekokatolickie: Tenetiuk, Hrycyna, Macoszyński, Demczyna, Greniuch, Zakremski, Łysko – czterej ostatni mieli żony Polki, ich dzieci były często chrzczone w kościele rzymskokatolickim.

W 1997 roku zmarł w Jarosławiu w wieku 98 lat najstarszy człowiek z Obydowa, Jan Mazur. Był on żywą encyklopedią zdarzeń z I wojny światowej, starych obyczajów i pokrewieństwa między rodzinami. Rodzina mojego ojca – Mazurowie – miała nr domu 4, a numeracja szła zgodnie z osiedleniem. Mazurów było 10 rodzin, ale moich krewnych tylko 4 z nich. Wszystkie wywodziły się z jednego pnia, lecz się z czasem oddalały. Rękasowie – rodzina mojej matki – mieli nr domu 9. Tak więc obie należały do pierwszych osadników na przełomie XVII i XVIII wieku. Podobno Rękasowie przybyli z Sandomierskiego, a Mazurowie z Mazowsza. Kuzynem mojej matki był ksiądz doktor Michał Rękas, twórca Apostolstwa Chorych.

Obydów wydał czterech kapłanów: dwóch braci Michała i Kazimierza Białowąsów, ich kuzyna ks. Zygmunta Białowąsa i ojca Wenantego Katarzyńca.

Najwięcej byłych mieszkańców Obydowa i Kamionki osiedliło się po II wojnie światowej w okolicach Wrocławia, Oławy, Legnicy i w Jarosławiu. Żyje jeszcze wiele osób urodzonych w Obydowie lub w Kamionce, ale coraz mniej tych, którzy ten teren i tamtych ludzi pamiętają. A gdy zabraknie świadków tamtych czasów i miejsc, to i pamięć u naszych potomków zaniknie. Niechże więc te najbliższe 2–3 pokolenia naszych następców pamiętają, skąd się wywodzą – z jakich ziem i rodzin.

Po opuszczeniu Obydowa rodzice moi, Filomena i Stanisław, osiedlili się w Jarosławiu, chcąc być bliżej domu. Byli pewni, że tam powrócą. Spoczywają na cmentarzu w Jarosławiu. Siostra i brat zostali też w Jarosławiu. Drugi brat mieszkał we Wrocławiu, tu skończył studia i pracował, obecnie mieszka w Opolu.

Ja ukończyłam studia we Wrocławiu, pracowałam na Akademii Rolniczej jako lektor języka niemieckiego. Mąż mój Jan Żołnierz wywodził się też ze Wschodu. Był absolwentem prawa Uniwersytu Lwowskiego. Zmarł w roku 1988. Troje naszych dzieci ukończyło studia we Wrocławiu i tu pracują. Mam czworo wnuków, dwie wnuczki są już studentkami Uniwersytetu Wrocławskiego.

 

HELENA ŻOŁNIERZOWA, z domu Mazur, ur. 1921 w Obydowie. Po ekspatriacji w Jarosławiu. Ukończyła studia filologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim. Mieszka we Wrocławiu, była lektorem jęz. niemieckiego na Akademii Rolniczej.