Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021

Jerzy Michotek, WIERSZE

Jerzy MichotekNa ten Nowy Rok

Zdrowie musi mieć czy pani czy panisko,
Żeby trzymać fason swój „jak szpic”,
Prawda – zdrowie to nie wszystko, ale wszystko
Kiedy zdrowia brak; ta, tyle co i nic.

Chociaż zdrowie to nie grunt i każdy to wie
I więcej chce,
Na ten Nowy Rok – daj nam Boże zdrowie,
No i to, co najważniejsze daj nam też!

Choćby wstać miał Giewont stary
i zaryczeć miał jak smok
Na ten Nowy Rok! Na ten Nowy Rok!

Forsę musi mieć „paniuńcia” i panisko,
Jak mówiono u nas: „taki witz”,
Prawda – forsa to nie wszystko, ale wszystko
Jak „szwajnerów” brak; ta, tyle co i nic.

Choć człek wie, że forsa rzecz ulotna, płocha
I więcej chce,
Na ten Nowy Rok – forsy więcej trochę,
No i to, co najważniejsze daj nam też!

Choćby wstać miał Giewont stary....

Szczęście musi mieć i pańcia i panisko,
Żeby państwu radość biła z lic.
Prawda – szczęście to nie wszystko, ale wszystko
Kiedy szczęścia brak; ta, tyle co i nic.

Choć wie każdy: – szczęście rzecz nie najważniejsza
I więcej chce,
Na ten Nowy Rok – daj nam Boże szczęście,
No i to, co najważniejsze daj nam też!

Choćby wstać miał Giewont stary...

A najważniejsze to… to PRAWDA, moi mili.
Nie krętactwo, lipa, fałsz i pic.
Mało razy przyszłość klajstrem nam lepili?
I co ulepili? –Ta, tyle co i nic.

Taką miarą ci zapłacą, jaką mierzysz,
Więc dobrze mierz!
Na ten Nowy Rok PRAWDA się należy!
Prawda! A za prawdą sprawiedliwość też!

Choćby wstać miał Giewont stary...

 

Moja Ziemia

Mam w domu ziemię z grobu, w którym nikt nie leży.
Było w nim Orlę – żołnierz wśród Orląt żołnierzy,
Wśród dzieci, co chwyciły – gdy Kraj był w potrzebie –
Za karabin czasami nie mniejszy od siebie

I obronili miasto, by wszyscy wiedzieli,
Że to Miasto – bohater jest „Semper Fidelis”...
Wierzył, że jak odejdzie, to kto inny wróci,
Bo uczono go w szkole, że ziemi „nie rzucim!”
    „nie rzucim!” „nie rzucim!”
Pamiętać! Pamiętać! Pamiętać!

Wierzył, że gdy w tej spocznie krwią obmytej ziemi
Zawołają żyjący: „póki my żyjemy!”
A gdy w Polsce szukano pośród tych, co strzegą
Do „krwi ostatniej kropli”, los wskazał na niego

I powieźli go z miasta, w którym się wykrwawił
Uroczyście, przez całą Polskę do Warszawy.
Zaorane jest miejsce, gdzie poprzednio leżał.
Dziś grób jego to Grób Nieznanego Żołnierza
Żołnierza, Żołnierza!
Pamiętać! Pamiętać! Pamiętać!

Dzisiaj wieńce składają ku Jego pamięci
Wszechmożni tego świata: króle, prezydenci,
Głowy państw i kościołów, zacni luminarze,
Monarchowie, a także pierwsi sekretarze,
Lecz gdy kładą te wieńce, gdy czoła schylają
Przed Nim, czy o tym wiedzą? I czy pamiętają,
Że ten żołnierz Nieznany wierności dochował
Bowiem zginął za wolność swego miasta – Lwowa
    Lwowa, Lwowa...
Pamiętać! Pamiętać! Pamiętać!
Pamiętać!