Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021

NIE TYLKO MARTYROLOGIA

Z rozmowy z prof. S.S. Nicieją „Mit Lwowa” („Polityka” 22/99)

– Red. M. Urbanek: Dla kogo ten mit Lwowa jest dziś ważny?
– S.S. Nicieja: Myślę, że mit, a bardziej wzór Lwowa jest ważny dla wszystkich Polaków. Nasza historia jest bardzo ponura. Studenci odwracają się od historii XIX w., łudząco podobnych do siebie powstań, kończących się za każdym razem tak samo: tragedią ludzi więzionych, wywożonych na Syberię, pozbawionych korzeni. Na tym tle Galicja jest swoistym rajem. W historii Lwowa nie ma wiele z martyrologii. Przeciwnie, jest to miejsce, do którego poobijani w powstaniach ludzie uciekają. Jedyna zwarta kwatera powstańców listopadowych jest właśnie na Cmentarzu Łyczakowskim, co nie było możliwe w Warszawie. Tam także jest najwięcej grobów powstańców styczniowych. Tymczasem piszemy w życiorysie człowieka, że stracił w powstaniu ucho, ale nie odnotowujemy, że żył jeszcze 40 lat we Lwowie, zbudował fabrykę konserw czy czekolady, fundował stypendia, muzea, biblioteki. To trzeba zmienić. Historia Lwowa jest swoistą alternatywą dla historii powstańczej i także dlatego jest to historia tak atrakcyjna i łatwo poddająca się mitologizowaniu.
– Chce pan drastycznie zmienić sposób patrzenia na historię Polski?
– Chciałbym, aby obok martyrologii zaczęto cenić także inne doświadczenia. Kiedy w edukacji narodowej przestaniemy tylko przypominać wodzów, którzy przegrali powstania i bitwy, a zaczniemy pokazywać ludzi, którzy próbowali budować szczęście swej rodziny, miasta, narodu inaczej i którym w dodatku się udało, to model Lwowa może okazać się modelem bardzo atrakcyjnym. Po prostu historia Lwowa jest historią bardziej pogodną.