Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022

W KRAKOWIE I DALEJ

JUBILEUSZOWY XXV ZJAZD TARNOPOLAN
Byli mieszkańcy Ziemi Tarnopolskiej oraz ich potomkowie, zgromadzeni w dniach 12–16 czerwca br. na XXV Jubileuszowym Zjeździe, przeżyli niezapomniane chwile na gościnnej Ziemi Krzeszowickiej. Uroczysta Msza św., której przewodniczył ks. dr Andrzej Szczotka, w asyście przybyłego z Tarnopola ks. prałata Andrzeja Maliga oraz ks. Jacka Lasonia, była początkiem oficjalnego otwarcia Zjazdu.
Przez cztery dni, uczestnicy Zjazdu, którzy zjechali z różnych zakątków Polski: od Szczecina, Wrocławia, Warszawy, Kluczborka po Bytom, Gliwice, Kraków – bo tam zagnały ich powojenne losy, mieli okazję do dyskusji, wspomnień i refleksji nad wielowiekową historią i kulturą Kresów Wschodnich. Wielce pomocne przy tym były prelekcja pani Anny Kubajak (wydawcy i autorki książek o Kresach, Sybirze i Syberii), filmy prezentowane przez red. Macieja Wojciechowskiego, wystąpienia – szczególnie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, na temat historii Ormian oraz powtórnego pochówku arcybiskupa Józefa Teodorowicza na Cmentarzu Obrońców Lwowa, a także osobiste wspomnienia bolesne, melancholijne ale i nie pozbawione swoistego humoru, jakimi uraczył nas pan Hieronim Marysiak, zwracając się do słuchaczy, na początku swej opowieści słowami: Drodzy hreczkosieje!
Swoimi uwagami na temat sytuacji w Towarzystwie Polskim w Tarnopolu dzielił się także nowo wybrany prezes tego stowarzyszenia pan Piotr Friz, podkreślając – wobec malejącej liczby Polaków w tamtych stronach – konieczność objęcia szerszą integracją Polaków zamieszkałych w sąsiadujących z Tarnopolem powiatach.    
Niemałą satysfakcję sprawił nam swą obecnością na Zjeździe dyrektor Kancelarii Marszałka Województwa Małopolskiego pan Zdobysław Milewski (rodzinnie związany z Buczaczem), który odczytał list intencyjny od Marszałka Województwa pana Marka Sowy. Zarówno list, jak i słowa dyrektora Milewskiego, skierowane do słuchaczy podkreślały wagę, jaką jest sprawa zatrzymania w pamięci i świadomości Polaków znaczenia utraconych Ziem Wschodnich II Rzeczypospolitej.
XXV Jubileuszowy Zjazd nie byłby zapewne tak udany, gdyby nie wyjątkowy udział Gospodarzy w tym przedsięwzięciu. Zaangażowanie, pomoc, serdeczność i życzliwość ze strony burmistrza miasta Krzeszowice pana Czesława Bartla, jak i ks. Jacka Lasonia, dyrektora MOF,,Vincentinum”, na którego terenie odbywał się Zjazd, które towarzyszyły organizatorom i uczestnikom od samego początku, są nie do przecenienia.
Dużo wzruszeń przyniósł też wieczór poezji kresowej recytowanej przez pana Romana Hnatowicza, przeplatanej muzyką Bacha, wykonanej na skrzypcach przez Mateusza Mroza oraz utworami na fortepian w wykonaniu Joanny Jasińskiej (oboje wywodzą się z rodzin tarnopolskich).
Walory przyrodnicze, turystyczne i kulturalne Ziemi Krzeszowickiej oraz całego rejonu Jurajskiego, zaprezentowane w sposób błyskotliwy i wykorzystujący wszelkie zdobycze techniki audiowizualnej, przez burmistrza pana Czesława Bartla, spotkały się z ogromnym zainteresowaniem. Wiedza ta została jeszcze poszerzona poprzez wycieczki do Czernej, Paczółtowic i Pieskowej Skały. Umożliwiono nam także zwiedzenie zabytków Krzeszowic, o których pięknie opowiadała pani Teresa Czerny (jej rodzinne korzenie związane są ze Lwowem). Obejrzeliśmy również miejscową galerię sztuki, a także Zakład Rehabilitacyjny. Ten nowoczesny obiekt mogliśmy obejrzeć „od wewnątrz”. Dyrektor Zakładu, pan Artur Baranowski przekazał nam nie tylko rzeczowe dane, ale również poinformował o warunkach leczenia w Zakładzie.
Niezwykle radosnym zaskoczeniem była dla nas informacja, że pan Dyrektor od paru lat (nie mając korzeni kresowych), zauroczony historią i kulturą dawnych ziem Polskich, czynnie angażuje się na rzecz pomocy rodakom na Wschodzie.
Kolorowy, rozśpiewany zespół Koła Gospodyń Wiejskich z Tenczynka pozwolił nam poznać nie tylko miejscowy folklor, ale także delektować się wspaniałymi wypiekami.
Spotkaniu towarzyszyła niewielka wystawa, na której zgromadzono materiały dotyczące historii miasta i ludzi z nim związanych. Wystawę otwierał poczet zasłużonych obywateli miasta Tarnopola, których zdjęcia uzupełniono obszernymi biogramami. Nawet rodowici tarnopolanie nie zawsze wiedzą, jak wiele sławnych osobistości urodziło się i działało w ich mieście. Można tu znaleźć takie nazwiska jak: Kazimierz Michałowski – archeolog i egiptolog; Aleksander Brückner – filolog, historyk literatury; Ludwik Finkel – historyk, bibliograf; Kazimierz Ajdukiewicz – filozof i logik; Mieczysław Krąpiec – ksiądz katolicki, profesor; Władysław Rubin – kardynał; Eugeniusz Baziak (1890–1962) – arcybiskup metropolita lwowski i krakowski; Wincenty Pol – pisarz; Franciszek Kleeberg (1888–1941) – generał brygady Wojska Polskiego.
W prezentowanych na wystawie materiałach sporo miejsca zajmowały też zdjęcia rodzinne. Szczególnie podobały się stare fotografie w kolorze sepii, a wśród nich zdjęcie ślubne, na którym pan młody – Włodzimierz Soliński z Tarnopola prezentuje się w mundurze 6 pułku a.c. ze świeżo poślubioną Marią Janiszewską – nauczycielką ze Stryja. Spośród innych dokumentów duże zainteresowanie wzbudzało świadectwo maturalne Władysława Janiszewskiego (brata Marii), wystawione przez c.k. Komisję we Wiedniu dla przyśpieszonych egzaminów dojrzałości z roku 1915, a także list pisany w okopach z frontu pod Kosowem z 1916 r.
Jedną z plansz poświęcono II Państwowemu Gimnazjum Żeńskiemu im. J. Piłsudskiego. Były tam m.in. zdjęcia grona nauczycielskiego z roku 1932/33 z imiennym opisem widocznych na nim osób, klasy maturalnej z roku 1937, tableau abiturientek z lat 1937 i 1939, a także zdjęcie z zabawy szkolnej w roku 1931 i scenki ze szkolnego przedstawienia Pana Tadeusza. Interesujące fotografie współczesnego Tarnopola, autorstwa wielkiego miłośnika Kresów inż. architekta pana Piotra Korpantego, cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, szczególnie tych, którzy nigdy po wojnie nie zdecydowali się na odwiedzenie miasta swoich przodków.
Tradycją zjazdów jest zbiorowe zdjęcie „rodzinne” wszystkich uczestników, dzięki temu można było zaprezentować fotograficzne kalendarium spotkań, począwszy od pierwszego z roku 1987, na zeszłorocznym kończąc. Wspólne oglądanie zdjęć przywoływało miłe wspomnienia i pamięć o tych, którzy już odeszli.
Ostatnim akcentem Zjazdu było wspólne ognisko. Uczestniczyli w nim również burmistrz pan Czesław Bartl i dyrektor,,Vincentinum” ks. Jacek Lasoń, a także kilka członkiń Koła Gospodyń Wiejskich, które były mocną podporą we wspólnym śpiewie.
Wyrażamy nadzieję, że kresowe zjazdy są nie tylko koleżeńskimi spotkaniami, mogą być one przecież także drogą do upowszechnienia wiedzy o dziedzictwie kresowym. Wprawdzie rodowitych kresowian ubywa, ale do ich grona dołączają sympatycy tamtych stron.
W środowiskach, które użyczają miejsca na organizowanie tych spotkań, odnajdują się ludzie żywo zainteresowani problematyką Kresów, a nierzadko osoby o kresowych korzeniach. Tak było i w przypadku Krzeszowic.

Anna Garbacz, Alicja Olszowska i Jolanta Wąwoźny z Klubu Tarnopolan, Kraków
 
Kustosze pamięci narodowej 2011
Instytut Pamięci Narodowej uhonorował tegoroczną Nagrodą Kustosza Pamięci Narodowej grono osób oraz organizacji i instytucji, wśród których znajdujemy m.in. znanego nam w Krakowie (lecz rodem ze Złoczowa) Adama Macedońskiego, Władysława i Ewę Siemaszków (Lublin), Związek Sybiraków oraz kilkoro innych jeszcze zasłużonych laureatów (związanych z „Solidarnością”).
Wszystkim składamy serdeczne gratulacje, a w szczególności Adamowi, Państwu Siemaszkom oraz Sybirakom, z którymi wiążą nas w sposób szczególny nasze osobiste, wschodniomałopolskie i wołyńskie losy, nasza własna Historia.
 
Notatki
• W Amsterdamie, w wieku 91 lat zmarł Milo Anstadt, polsko-holenderski pisarz i publicysta. Urodził się w 1920 r. we Lwowie, w rodzinie żydowskiej. Rodzice wyemigrowali z nim do Holandii, gdy miał 10 lat. W czasie II wojny współpracował z holenderskim ruchem oporu. Po wojnie był i reżyserem i prezenterem w radiu i TV, redaktorem pisma. Był znawcą historii i kultury polskiej oraz żydowskiej. W Polsce bywał często, realizował filmy, pisał książki historyczne. Jego autobiografię z dzieciństwa zatytułowaną Dziecko ze Lwowa wydano w 2000 r. Niestety dotąd jej dotąd nie znamy.