Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022

PRZECZYTANE

…Musimy uznać fakty i przyjąć, że z polskiego punktu widzenia bezwarunkowe wsparcie dla międzynarodowych aspiracji pomarańczowego Kijowa nie doprowadziło do żadnego postępu w relacjach Ukrainy z Unią i z NATO ani nie rozwiązało żadnych istotnych problemów w relacjach polsko-ukraińskich. W zeszłym roku wielokrotnie zabierałem głos w tej sprawie. Postulowałem, abyśmy patrzyli na sprawy wzajemnych relacji ciepło, ale trzeźwo. A także byśmy realistycznie formułowali swoje wzajemne oczekiwania i propozycje wspólnych przedsięwzięć. […] Już kilka lat temu, gdy współpracowałem jako szef Komisji Spraw Zagranicznych z ówczesnym wicemarszałkiem Sejmu, zgadzaliśmy się, że polityka wobec Ukrainy musi posiadać samoistne cele, niezwiązane z relacjami polsko-rosyjskimi.
Inaczej, niż wciąż myślą o nich politycy, którzy w popieraniu Ukrainy widzieli jedynie osłabienie imperializmu rosyjskiego, naciągając do swoich koncepcji tradycję Mieroszewskiego–Giedroycia. Już wtedy należało traktować Ukrainę jako państwo, które, inaczej niż Białoruś, nie odda łatwo swej niezależności od Rosji, w relacjach z Polską realizuje zaś skutecznie swoje interesy. I – trzeba to przyznać z pewną goryczą – do dziś nie uwzględnia naszych postulatów.
Polska zaś przez ostatnie lata zrobiła bardzo wiele, aby nad Dnieprem nikt nie miał wątpliwości, że jesteśmy silnymi i realnymi orędownikami pełnoprawnej ukraińskiej obecności w Europie […]. Nie możemy oceniać sytuacji na Ukrainie oczami pomarańczowej opozycji, nawet werbalnie najbardziej euroentuzjastycznej, ale poprzez pryzmat europejskich i polskich interesów. To z ich realizowania będzie rozliczana polska dyplomacja.
Paweł Zalewski, europoseł PO

Dobrym przykładem stosunku Ukraińców do Polaków – choć może nie na poziomie międzypaństwowym – jest kolejne odrzucenie prośby wiernych przez sąd administracyjny Lwiwa o zwrot kościoła św. Marii Magdaleny. Parafia rzymsko­katolicka prosi o to bezskutecznie od 1991 r. (20 lat!). Cytujemy „Nasz Dziennik” z 28 III ’11: … sąd nie podzielił zdania parafian, uznając ich żądania za zbyt wygórowane, natomiast przyznał rację lwowskim rajcom, których argumentacja oscylowała bardziej wokół polityki niż merytorycznych racji. Bulwersujące jest jednak to, że sytuację Polaków na Ukrainie określono jako zdecydowanie lepszą niż Ukraińców w Polsce…
Decyzja sądu lwiwskiego nastąpiła w 3 dni po przekazaniu Związkowi Ukraińców Narodnego Domu w Przemyślu…
A co na to nasi ministrowie?

Warto przy okazji zwrócić uwagę, że:
• w „Naszym Dzienniku” z 18 IV 2011 ukazał się dramatyczny artykuł M. Wesołowskiego pt. Niebo też kiedyś zagrzmi nad Lwowem,
• w „Naszym Dzienniku” z 28 III 2011 ukazał się artykuł Mariusza Kamienieckiego pt. Ukraińcy wolą filharmonię w kościele.