Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021

CZY KTOŚ ZROZUMIE STRATY LWOWA I LWOWIAN?

W bieżącym roku minęła 140. rocznica urodzin wielkiego polskiego geografa i kartografa, profesora UJK, Eugeniusza Romera (Lwów 1871 – Kraków 1954). Z tej okazji pozwalamy sobie przepisać fragment wspomnienia o Profesorze i Lwowie, z książki biograficznej „Eugeniusz Romer”, pióra Ł. Mazurkiewicz-Herzowej (Warszawa 1966).

Mimo że Romer był przygotowany na katastrofę, jaka spadła na Polskę, przeżył ją bardzo boleśnie, nie tylko uczuciowo, ale i fizycznie. […] W chwili wybuchu wojny liczył 68 lat.
Przeżywając boleśnie wojenne losy swoich krewnych, przyjaciół i uczniów, odczuwał również głęboko swoją własną niedolę i kolejne ciosy, jakich mu wojna nie szczędziła. Dla człowieka, który niemal pół wieku poświęcił nauce, tragedią życia musiała stać się utrata własnej olbrzymiej biblioteki, liczącej około 15 tysięcy tomów i 20 tysięcy map. Z bólem bezsilności i ze zgrozą musiał również pogodzić się z faktem wywiezienia na makulaturę około 50 wagonów druków, książek i map z magazynów „Książnicy-Atlas”…
*  *  *

W ostatnich latach Eugeniusz Romer mieszkał w Krakowie przy ul. Konarskiego 31, na I piętrze. Miał do dyspozycji jeden zaledwie pokój w mieszkaniu zajmowanym wspólnie przez dalszych krewnych oraz rodzinę swojej gosposi. Pokój, skromnie umeblowany, spełniać musiał ze zrozumiałych względów funkcje wieloizbowego mieszkania, był więc równocześnie sypialnią, jadalnią, gabinetem pracy, biblioteką i salonem przyjęć, zapewniając nadto w razie potrzeby nocleg przyjeżdżającym gościnnie członkom rodziny czy przyjaciołom. A jednak mimo swej powojennej skromności, ten mały pokoik wielkiego uczonego był godną kontynuacją domu lwowskiego, otwartego dla wszystkich i o każdej porze…