Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021

MIASTO JAK BRYLANT

Żadne z miast w dawnym Królestwie Polskim nie miało historii tak ściśle powiązanej z dziejami państwa jak Lwów. Kiedy dla Lwowa nastawały dni dobrobytu i powodzenia, były to też dni szczęścia i rozkwitu państwa. Kiedy dla państwa przychodziły trudne dni, Lwów stawał się pierwszą wieżą przeciw wrogowi. To królestwo było przedmurzem starodawnej kultury i obyczaju, a Lwów stanowił w tym przedmurzu bastion przeciw dzikim szeregom wrogów. Był silną bronią przeciw wschodniej pożodze, ale był też mostem między Europą i Wschodem. Dziś, w dniach o tak wielkim historycznym znaczeniu, kiedy na krwawych polach toczy się wojna między kulturą Wschodu i Zachodu, chcemy przedstawić nie tylko zwykły przewodnik po mieście, ale żywy obraz walki o kulturę europejską – portret naszego pięknego miasta.

Adolf Szyszko-Bohusz, wstęp do książki J. Piotrowskiego Lemberg. Handbuch für Kunstliebhaber und Reisende, 1915, tłum. A. Szulc.



Wszędzie szukają się ludzie i znajdują, jak ziemia ogromna, nieschodzona – pod starą wierzbą w Polsce, we Francji nad błękitną rzeką, pod Wezuwjuszem w gaju zielonych oliwek, w Czechach pod czerwonymi bukami, w Anglji, jak sarnie biodro wynurzonej z siwych strzępów oceanu, w Hiszpanji ogorzałej – w krajach, znanych z wojen, i w innych, znanych tylko z wyrobu, i w innych jeszcze, znanych już tylko z geografji (...). Jeżeli przecież mojej rady zechce ktoś posłuchać, niech sobie głowy nie zaprząta błękitną rzeką, bukiem czerwonym czy oliwkowym gajem – niech jedzie kochać się do Lwowa.
Ty jesteś ku temu celowi stworzone, miasto miłe i bohaterskie, w miarę ciepłe, nie za gorące, miasto dziesięciu ras, które się krwią gorącą pienią w twych mocnych murach, miasto gibkich kobiet i najlepszych śliwek na świecie, słowa rozciągliwego i słońca, ziemi uniesionej i okien otwartych, pełnych wesołej muzyki.

Juliusz Kaden-Bandrowski, W cieniu zapomnianej olszyny, 1926.
Zapożyczono z książki Karoliny Grodziskiej Miasto jak brylant, 2007, za zezwoleniem Autorki.