Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Andrzej Chciuk, LWOWIACY

    Marianowi Hemarowi
 
 
…Nielwowski świat tak dziwny jest
i zawarł w sobie tyle skaz –
lecz byle list, wspomnienie, gest
przywróci czas, co dawno zgasł.

Ot, byle co lub byle kto
i z byle zdarzeń, spraw i słów
jak słońce skryte poza mgłą
wyskoczy nagle ku nam Lwów.

Bo w sercu wciąż on jednak tkwi:
miernik jedyny spraw i klucz –
zza lat, zza życia gęstej mgły
śni on się nam po nocach: wróć…

Poprzez obcości śniedź i czad,
przez tyle miast spod obcych gwiazd
nie skusił nas, nie uwiódł świat
na inny urok, sens i blask.

Inni się śmieją może z nas,
z wszechobecności lwowskich chwil,
że my tak ciągle: tamten czas,
że my tak ciągle: tamten styl.

Że my niesiemy i wciąż nieść
mimo tysięcy mil i zmian
będziemy znak ten i tę pieśń
– my lwowian wszechświatowy klan.

Taka jest magia lwowskiej krwi,
takie jest prawo serc i snów:
że póki życia wciąż w nas tkwi
miłością oraz klątwą Lwów…

Z tomu „Serce wydarte z polskiej piersi”,
Warszawa 1993