Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Henryk Kleinrok, TARNOPOL MA NOWY KOŚCIÓŁ

Konsekracja po latach oczekiwania
18 października 2008 roku odbyła się piękna uroczystość konsekracji nowego kościoła parafialnego w Tarnopolu. Po wielu latach Polacy tam obecnie mieszkający wreszcie mają swoją nową, dużą świątynię. Kościół powstały na rdzennej ziemi ojców i praojców, gdzie od pokoleń nasi przodkowie rodzili się, żyli i umierali, byli chrzczeni, żenili się i w zgodzie współżyli z sąsiadami. Uprawiali żyzną ziemię, z której plony żywiły wielką część mieszkańców Polski. Ojczyźnie naszej z honorem i wielką miłością przykładnie służyli, nie szczędząc krwi, a często i życia. Tam budowali własne domy, szkoły, teatry i kościoły. W wielkim trudzie pracowali i weselili się, pomnażając chwałę narodu polskiego.

Niestety w 1945 roku, po zakończeniu II wojny światowej, Polacy z Podola i Wołynia z własnych domów, ojcowizn, zostali wygnani, a w ich domach zamieszkali i przywłaszczyli sobie pozostawione mienie ci, którzy w znacznym stopniu przyczynili się do naszego wygnania. Banderowcy – nacjonaliści ukraińscy spod znaku tryzuba, zgrupowani w nielegalnej wówczas organizacji UPA, przeprowadzili – szczególnie w latach 1943 i 44 – krwawą eksterminację narodu polskiego na Kresach Południowo-Wschodnich. Przeprowadzali ciągłe napady na wsie i osiedla, które zamieszkałe były w większości przez Polaków. Podpalali domy, rabowali mienie oraz mordowali w okrutny sposób całe rodziny, w tym dzieci i ludzi starych. Toteż działalność tej organizacji określona została mianem ludobójstwa.
W Tarnopolu, podobnie jak i na całym zachodnim Podolu, w rezultacie licznych dziejowych zawieruch wiele cennych zabytków nie dotrwało do dzisiaj. Wpierw wiele zniszczeń spowodowały trwające przez pięć stuleci najazdy tatarskie, następnie wręcz kataklizmy przynosiły wojny z Kozakami i Turcją. Dotkliwe straty spowodował zabór austriacki, kiedy wiele kościołów i klasztorów uległo likwidacji, a liczne świątynie obrabowano lub całkowicie zniszczono. Jednak największe zniszczenia przyniósł wiek XX w czasie obu wojen światowych. Zacięte walki na tych terenach spowodowały zniszczenia lub uszkodzenia wielu zabytkowych obiektów. Niepowetowane straty w tych latach były głównie wynikiem antypolskiej akcji UPA, w czasie której z premedytacją niszczono pamiątki kultury polskiej – zabytkowe pomniki, dwory i pałace, a także obiekty kultu religijnego. Wreszcie końcowy cios w okresie powojennym zadała zabytkom władza sowiecka. Obiekty uznane za relikty „pańskiej Polski” były burzone i do fundamentów rozbierane, inne w sposób barbarzyński i świętokradzko dewastowane lub przebudowywane na potrzeby nowych użytkowników. Około 200 kościołów i kaplic rzymskokatolickich z województwa tarnopolskiego zostało w czasie rządów komunistycznych wysadzonych w powietrze, zdewastowanych lub w inny sposób całkowicie zniszczonych. Proces ten został zahamowany dopiero po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości w 1991 roku.

Od początku XX wieku w Tarnopolu czynne były trzy kościoły:
Parafialny, wielki, potężny neogotycki kościół, który wybudowany został staraniem tarnopolskiego proboszcza ks. Bolesława Twardowskiego, późniejszego arcybiskupa metropolity lwowskiego. Budowa tej świątyni trwała – jak na ówczesne czasy – niezwykle krótko. W 1903 roku projekt wykonał profesor Politechniki Lwowskiej Teodor Talowski. Ogólne koszta oszacowano na sumę 300 tys. koron. Nadzór techniczny nad budową objął bezinteresownie inż. Stefan Neuhoff. W listopadzie 1904 roku arcybiskup Józef Bilczewski poświęcił kamień węgielny, położony na parceli ofiarowanej przez magistrat Tarnopola.
Budowę kościoła ukończono w 1908 roku i w dniu 11 października metropolita lwowski celebrował uroczystość poświęcenia kościoła pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, której cudowny obraz w wielo­tysięcznej procesji przeniesiony został z kościoła oo. Dominikanów. Okolicznościowe kazanie wygłosił przybyły ze Lwowa jezuita ks. Sopuch, a na zewnątrz kościoła kazanie wygłosił ks. Lehman. Wyposażanie wnętrza świątyni trwało bardzo długo, w tym czasie wstawiono piękne witraże wykonane przez Feliksa Wygrzywalskiego oraz wielki ołtarz zaprojektowany przez inż. Wawrzyńca Dayczaka. Wspaniałe rzeźby głównego ołtarza wykonała artystka-rzeźbiarka Janina Reichertówna, zaś polichromię artysta-malarz prof. Paweł Gajewski. W okresie wyposażania wnętrza kościoła, w celu zebrania odpowiednich funduszy na projekt, wykonanie i montaż ołtarza w nawie głównej, rozprowadzane były tzw. „cegiełki”.
W 1933 roku, 23 kwietnia, wpierw jej budowniczy, a wówczas już arcybiskup metropolita lwowski ks. Bolesław Twardowski konsekrował całkowicie ukończony Dom Boży.
Kościół Dominikański. Najcenniejszym zabytkiem Tarnopola jest podominikański kościół pod wezwaniem trzech świętych: Dominika, Wincentego i Jacka. Kościół ten jest jednym z najwybitniejszych dzieł późnego baroku w Małopolsce Wschodniej. Ojcowie Dominikanie sprowadzeni zostali do Tarnopola przez hetmana wielkiego koronnego Józefa Potockiego, który w 1749 roku ufundował im klasztor. Kościół przyklasztorny wybudowany został w latach 1773–78 według projektu Augusta Moszczyńskiego, dzięki fundacji hetmana. Wkrótce po
wybudowaniu kościół ten stał się tarnopolską świątynią parafialną. W latach 1820–1901 opiekowali się nim Jezuici, a od 1903 roku ponownie prze­jęli go Dominikanie. W 1945 roku został zamknięty i przez 14 lat niszczał oraz popadał w ruinę. Dopiero w 1959 roku został wyremontowany i zamieniony na magazyn dekoracji teatralnych, w latach 1978–86 był zaś używany jako galeria obrazów. Mimo że liczni miejscowi wierni wyznania rzymskokatolickiego
podjęli starania o odzyskanie świątyni, w 1989 r. przekazano ją prawosławnym, a później grekokatolikom. Obecnie jest to katedralny sobór pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Wewnątrz kościoła sklepienie pokrywały cenne malowidła pędzla lwowskiego malarza Stanisława Stroińskiego. Głównym ich tematem była historia zakonu dominikańskiego oraz żywot jednego z patronów kościoła – św. Wincentego z Ferrary. Niegdyś w nawie głównej kościoła mieścił się nagrobek fundatora, Józefa Potockiego, w prawej nawie znajdował się zaś wizerunek Matki Bożej Różańcowej o wysokiej artystycznej wartości i otoczony wielkim kultem, nazywanej Panią Tarnopolską. Obraz ten w 1945 roku został przez wiernych po kryjomu wywieziony do Polski i obecnie znajduje się w kościele Dominikanów w Poznaniu.
Kościół Jezuicki – kościół i klasztor z przełomu XIX/XX wieku. Budowę kościoła, według projektu architekta Dionizego Krzyczkowskiego, rozpoczęto w 1898 roku, a po trzech latach wybudowaną świątynię pw. Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej konsekrowano. Do tak szybkiej budowy w znacznym stopniu przyczynił się hr. Wacław Baworowski z Kołtowa. Powstanie i budowa tego kościoła ściśle związane są z historią zaistnienia w Tarnopolu oo. Jezuitów, którzy w 1820 r. na mocy ukazu cara wypędzeni z Rosji, znaleźli tu schronienie w klasztorze Dominikanów i rozpoczęli wspaniałą oraz wielce przydatną działalność dla miasta. Otwo­rzyli niższe i średnie szkoły, a w 1823 r. Wyższą Szkołę Przygotowawczą, z prawem publiczności, której celem było przygotowanie do nauki przyszłych studentów uniwersyteckich na kierunkach teologicznym, prawniczym i medycznym. Naukę pobierali tu uczniowie nie tylko z Tarnopola, ale też z okolicznych miast. Urzędowym językiem nauczania, jak w całej wówczas Galicji, był język niemiecki, ale w szkołach tarnopolskich uczono języka polskiego i polskiej literatury. Wychowawcą i opiekunem młodzieży w kolegium jezuickim był między innymi ks. Jan Beyzym SJ (1830–1912), późniejszy misjonarz („posługacz trędowatych” na Madagaskarze), wyniesiony jako błogosławiony na ołtarze Kościoła Powszechnego. Wśród grona rektorów tarnopolskiego kolegium był wybitny teolog, filozof uniwersytecki, profesor i wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim hr. Marian Ignacy Morawski. Około 1840 roku szkoły jezuickie przeżywały wielki rozkwit. Wykształcenie zdobywało tu ponad 500 ludzi z terenów całej Polski, a także z zagranicy, głównie z Austrii. W czasie II wojny światowej kościół został mocno uszkodzony, a po wojnie przebudowany na szwalnię fabryki włókienniczej. Dziś trudno rozpoznać w nim jego dawne sakralne przeznaczenie.

W okresie międzywojennym tarnopolski Kościół „rósł w siłę”, stale przybywało wiernych dzięki wspaniałym kapłanom, wielce zaangażowanym w dzieło krzewienia wiary katolickiej i niesieniu wszechstronnej posługi duszpasterskiej. Ze środowiska tarnopolskiego wywodzą się znane postacie Kościoła w Polsce, a wśród nich arcybiskup Eugeniusz Baziak, kardynał Władysław Rubin, arcybiskup Ignacy Tokarczuk, biskup Antoni Adamiuk i wielu, wielu innych wybitnych księży, doktorów Kościoła Powszechnego.

Podczas II wojny światowej, tak jak wszystkie rzymskokatolickie kościoły na Podolu, Pokuciu i Wołyniu, represjonowany był również tarnopolski Kościół, skupiający wiernych w swoich trzech świątyniach. Przeżywał ciężkie czasy okupacji: wpierw czasy okupacji sowieckiej w latach 1939–41, z pamiętnymi aresztowaniami – ofiarami ich byli przede wszystkim oficerowie wojska polskiego, funkcjonariusze policji, pracownicy urzędów państwowych, których często bez rozpraw sądowych skazywano na wieloletnie pobyty w łagrach, a ich rodziny wywożone były na Sybir.
Następny okres to okupacja niemiecka, w czasie której, obok eksterminacji narodu żydowskiego w gettach, przeprowadzane były ciągłe uliczne łapanki, natychmiastowe rozstrzeliwania, wywozy do Reichu „na roboty” albo do obozów koncentracyjnych na śmierć w komorach gazowych. Życie w tym okresie wypełnione było ciągłą niepewnością jutra oraz strachem o życie swoje i najbliższych.
Jednak najcięższe czasy dla Kościołów Podola, Pokucia i Wołynia zaczęły się po ponownym wkroczeniu na te tereny Armii Czerwonej, kiedy rozpoczął się okres drugiej okupacji sowieckiej. Wszystkie budynki świątyń tarnopolskich w wystarczający sposób wytrzymały ciężary przewalających się trzech wojennych nawałnic frontowych, a w szczególności okres tzw. „kotła tarnopolskiego”. Niewielkie uszkodzenia powstałe wskutek bombardowań i ostrzału artyleryjskiego szybko usunięto i po załataniu doraźnych dziur w dachu i ścianach wznowiono w nich odprawy mszalne oraz normalną posługę duszpasterską. Ostatnim proboszczem w kościele parafialnym był ksiądz dziekan Apolinary Wałęga (1888–1958), bratanek lwowskiego biskupa Leona Wałęgi (1853–1933). Ksiądz proboszcz wraz z dwoma wikariuszami do ostatniej chwili pobytu w Tarnopolu, tj. do dnia ekspatriacji (23 maja 1946), sprawowali posługę duszpasterską. Kościół tarnopolski istniał, w pełni funkcjonował oraz stanowił ostoję dla zastraszonych i niepewnych jutra ludzi. Wikariuszami w parafialnym kościele w tym czasie byli: ks. Stanisław Mataczyński (1943–46), który po ekspatriacji dość krótko pracował w archidiecezji wrocławskiej. Następnie wstąpił do zakonu oo. Benedyktynów w Tyńcu, przyjmując imię zakonne Franciszek; drugim był ks. Adolf Iwańciów, który w styczniu 1945 r. został przez NKWD aresztowany i zesłany do łagrów w Peczorze na Syberii, a potem do Krasnojarskiego Kraju. Do Polski powrócił w 1949 roku i duszpasterską posługę nadal kontynuował na Śląsku w parafii w Wałbrzychu.
Jego miejsce w Tarnopolu od marca 1945 r. zajął ks. Józef Anczarski, który ze względu na dobrą znajomość języka rosyjskiego był wielką pomocą dla księdza proboszcza, a szczególnie w bardzo trudnych kontaktach z przedstawicielami komunistycznej władzy oraz w opędzaniu się od ich szykan. W sprawie niezamknięcia na stałe kościoła, dzięki twardej postawie wobec naczalnika obłasti, udało się wymusić pisemną zgodę na prowadzenie w dalszym ciągu praktyk religijnych. Opiekę nad świątynią powierzono księdzu Marianowi Urbie, byłemu długoletniemu katechecie w gimnazjum tarnopolskim.. Był on już starym człowiekiem i prawie nieczynnym w duszpasterstwie parafialnym. Jednak postanowił pozostać i służyć w miarę swoich możliwości wszystkim tym parafianom, którzy postanowili pozostać w Tarnopolu. W liście do arcybiskupa Eugeniusza Baziaka pisał: Pozostanę tu i chyba ostateczność zmusi mnie do wyjazdu. Niestety ostateczność ujawniła się niedługo po wyjeździe księdza proboszcza i obu wikariuszy. Pod groźbą aresztowania ksiądz Marian Urba został zmuszony do opuszczenia Tarnopola.
Te najcięższe czasy dla ludności Podola, Pokucia i Wołynia sprowadziły się głównie do traumy wywoływanej mordowaniem Polaków przez nacjonalistów ukraińskich, wszelkiego rodzaju szykan władzy sowieckiej na polskiej ludności i zmuszanie do ekspatriacji pod groźbą zesłania na Sybir. Polacy z tych terenów, w tym konsekrowani duchowni, księża, siostry i bracia zakonni, musieli opuścić swoje domy, parafie, klasztory i gospodarstwa. Pozostawione mienie zostało przede wszystkim zrabowane, to zaś, czego nie udało się ukraść, a pozostawione bez należytej opieki, podległo procesowi skutecznego niszczenia i upadku. W tym czasie większość budynków sakralnych i klasztornych zamieniono na teatry, sale koncertowe, budynki użyteczności publicznej, różnego rodzaju magazyny, fabryczne hale produkcyjne lub „szwalnie”, jak uczyniono to z tarnopolskim kościołem jezuickim.

Jak wcześniej wspomniałem, w 1991 roku po uzyskaniu niepodległości na Ukrainie, można było budować i restaurować obiekty sakralne, zarówno greko-, jak i rzymsko-katolickie. Świątynie, które dotychczas były zamknięte, pozwolono przywracać do sprawowania funkcji kultu religijnego. Pozwolono też na budowę nowych obiektów sakralnych. W tym czasie pierwszym powojennym duszpasterzem został ks. Ludwik Rutyna. Następnie wierni z tarnopolskiej wspólnoty rzymsko­katolickiej podjęli starania o odzyskanie kościoła podominikańskiego. Niestety kościół ten przez miejscowe władze przekazany został wspólnocie grekokatolickiej. Spełzły na niczym również starania o odzyskanie dawnego kościoła oo. Jezuitów, zamienionego na „szwalnię” – zakład krawiecki. Dopiero starania o udostępnienie cmentarnej kaplicy przy ulicy Mikulinieckiej zakończyły się powodzeniem. W kaplicy tej, po przeprowadzeniu gruntownego remontu, rozpoczęto odprawianie mszy świętych i sprawowanie normalnej posługi duszpasterskiej. Jednak w miarę wzrostu liczby wiernych (obecnie parafia liczy około 700 wiernych) cmentarna kaplica okazała się świątynią zbyt ciasną. Dlatego też proboszcz tej nowej parafii tarnopolskiej ks. Alfons Górowski podjął starania o uzyskanie przydziału lokalizacyjnego, oraz pozwolenia na budowę nowej świątyni. Po wielu trudnościach i wieloletnich staraniach, w 1998 roku Rada Miasta Tarnopola przyznała lokalizację i działkę pod budowę kościoła w nowej dzielnicy miasta. W następnym roku Papież Jan Paweł II, podczas kolejnej pielgrzymki do Polski, będąc w Starym Sączu, błogosławił przedsięwzięcie i poświęcił kamień węgielny pod budowę kościoła w Tarnopolu. Obecny proboszcz i budowniczy kościoła ksiądz Andrzej Malig mówił: Jestem przekonany, że Jego błogosławieństwo wspierało i towarzyszyło nam w budowie kościoła i budynku plebanii, która zlokalizowana jest na działce obok kościoła. Boża Opatrzność działała także dzięki wstawiennictwu św. Józefa Bilczewskiego, arcybiskupa lwowskiego, o beatyfikację którego odprawialiśmy nowenny. Dziś z radością Jego relikwie umieścimy w ołtarzu z przekonaniem, że dalsze Jego wstawiennictwo będzie nam towarzyszyć.

Nowo powstały kościół pod wezwaniem Bożego Miłosierdzia i Matki Bożej Nieustającej Pomocy został wybudowany w nowej, wschodniej dzielnicy Tarnopola i stoi przy skrzyżowaniu ulic Jewhena Konowalca (przywódca OUN – Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów) i Stepana Bandery (przywódca OUN-B frakcja banderowców). Kościół w terenie jest zorientowany północ-południe, z prezbiterium od strony północnej. Ksiądz biskup Wiktor Skworc stwierdził, że lokalizacja wzniesionego kościoła jest bardzo dobra, jest on przy drodze i skierowany ku przechodniom, zaprasza wiernych i otwarty jest dla ludzi.

Zaprojektowany został przez tarnopolskich architektów pod kierunkiem arch. Igora Czuliła, pracownika lwowskiej filii Biura Projektowego „Ars Projekt”. Działka, na której stoi kościół, ma 3000 m2 . Długość zewnętrzna kościoła wynosi 39 m, a szerokość 14,80 m. Nawa środkowa i nawy boczne mają 292 m2. Natomiast całkowita wewnętrzna powierzchnia kościoła wynosi prawie 353 m2. Jest też duży chór i dwie dwupoziomowe zakrystie. Ołtarz soborowy i mała ambona wykonane są z jasnego marmuru. Fundatorem ich jest ksiądz Józef Marfiany, tarnopolanin, od wielu lat uznany za kapelana Koła Miłośników Tarnopola w Polsce. Obecnie jest proboszczem parafii w Reńskiej Wsi na Opolszczyźnie. Wystrój ściany prezbiteryjnej zaprojektował Wasyl Kozłowski z Tarnopola, zaś wykonawcą była pani Olga Wasyłyszyn. Tabernakulum jest darem z parafii Świniarsko koło Nowego Sącza. Obraz Pana Jezusa Miłosiernego z prezbiterium wykonał tarnopolski artysta malarz Piotr Demiańczuk (ma on jeszcze namalować obrazy Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i świętej Faustyny, które zawieszone będą w prezbiterium, po obu stronach obrazu Pana Jezusa Miłosiernego). Wizerunek Pana Jezusa Ukrzyżowanego i rzeźby Stacji Drogi Krzyżowej dłuta artysty Antoniego (brak nazwiska) z Załęża koło Jasła. Nagłośnienie jest „kombinowane”: wzmacniacz i mikrofony z firmy Rduch (na Śląsku), a tajwańskie głośniki sprowadził pan Sakowski z Tarnowa. Fundatorem kosztownych głównych drzwi wejściowych, wykonanych w Strzelczyskach koło Mościsk, jest tarnopolskie małżeństwo Luba i Wasyl Humeniukowie. Elektryczne oświetlenie stanowią 4 wielożarówkowe pająki (lampiony) oraz kinkiety zawieszone na ścianach bocznych, stanowiące oświetlenie stacji Drogi Krzyżowej. Pająk środkowy w nawie głównej jest darem ks. Józefa Marfianego. Pozostałe pająki zakupione zostały we Lwowie, natomiast kinkiety (16 podwójnych i 12 potrójnych) stanowią dar tarnopolan obecnie mieszkających w Krakowie.
Uroczystej mszy św. przewodniczył i konsekracji dokonał ksiądz biskup Wiktor Skworc, ordynariusz diecezji tarnowskiej. Koncelebransami byli: metropolita lwowski J.E. kardynał Marian Jaworski oraz koadiutor ks. kardynała, arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, obecnie już metropolita lwowski. We mszy św. uczestniczyli też ks. biskup charkowsko-zaporoski Stanisław Padewski, tarnopolsko-zborowski biskup grekokatolicki Wasilij Semeniuk oraz około czterdziestu księży z okolicznych parafii rzymskokatolickich i przyjezdnych z Polski. Również w uroczystości tej uczestniczyli hierarchowie prawosławni. Natomiast uczestniczący tłum wiernych był tak wielki, że przysłowiowej szpilki nie było gdzie wetknąć. W czasie mszy świętej śpiewał archidiecezjalny chór „Magnificat” z Przemyśla oraz miejscowy parafialny chór „Schola”, grała też góralska kapela z Grywałdu. Na zakończenie uroczystości ks. biskup Skworc powiedział: Jest to wydarzenie historyczne, czekaliście na ten kościół, wymodliliście i wypłakaliście go sobie. Cieszę się, że kapłan tarnowski ks. Andrzej Malig razem z Wami budował ten kościół. Ogłosił też, że mianuje księdza Andrzeja kanonikiem honorowym kapituły kolegiackiej w Bochni.
I ja tam byłem i dziękowałem Bogu za łaskę mojej obecności w tej tak bardzo podnoszącej na duchu, uroczystej konsekracyjnej mszy świętej. Z wielką dumą, weselem serca i radością duszy modliłem się o „wieczne odpoczywanie” dla wszystkich moich przodków, których groby są tam – na Ziemi Tarnopolskiej.
 
DO OPRACOWANIA WYKORZYSTANO:
J. Anczarski, Kronikarskie zapisy z lat cierpień, grozy, zbrodni i ludobójstwa narodu w Małopolsce Wschodniej w latach 1939–1946, Kraków 1996
C. Blicharski, Tarnopol w latach 1809–1945, od epopei napoleońskiej do wypędzenia, Biskupice 1993
L. Bojcun, Ternopil u płyni lit, Tarnopol 2003
T. Chrzanowski, Kresy czyli obszary tęsknot, Kraków 2001
K. Czawaga, Nowe świątynie rzymskokatolickie na Ukrainie Zachodniej, „Kurier Galicyjski” nr 20 (75), Lwów 2008
 T. Isakowicz-Zaleski, Przemilczane ludobójstwo na Kresach, Kraków 2008
W. Kubów, Terroryzm na Podolu Zachodnim, Warszawa 2008
J. Stopa, Tarnopol – rys historyczny, Warszawa 1996
L. Wawryszyn, Województwo tarnopolskie i jego zabytki do 1939 roku, Opole 2000
J. Wołczański, Eksterminacja narodu polskiego i kościoła rzymskokatolickiego przez ukraińskich nacjonalistów w Małopolsce Wschodniej w latach 1939–1945, Kraków 2006
J. Wołczański, W 50. rocznicę śmierci – Arcybiskup Metropolita lwowski Bolesław Twardowski, „Gazeta Lwowska” nr 10, s. 3, Lwów 1995
A. Żarnowski, Tarnopol, Kraków 1996
Kwartalnik „Cracovia-Leopolis” nr 37 (wybrane artykuły), Kraków 2004.