Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Dariusz Jania, FORTYFIKACJE LWOWA W XVII WIEKU

Niech patrzy twoje serce,
A nie tylko głowa.
A może zdołasz ujrzeć dumną
Duszę Lwowa.

Taką radę dał poeta i pisarz Kornel Makuszyński tym, którzy chcą ujrzeć „dumną duszę” miasta. A ona – kształtowała się przez stulecia. Wydaje się jednak, że właśnie w XVII wieku, kiedy przyszło miastu i jego mieszkańcom wziąć na swoje barki ciężar obrony suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej, kiedy samotnie stawiało ono czoło najeźdźcom, najwięcej w swoją duszę wlało dumy. Tej narodowej „dumy”, która pozostała aż do XX wieku, dzięki czemu słowa Leopolis Poloniae semper fidelis zawsze były prawdziwe i popierane czynami.

Oprócz bardzo dobrego położenia pod względem handlowym, leżał Lwów również na ważnym szlaku strategicznym. To tędy prowadziła droga do „serca” Rzeczypospolitej. Tatarzy, Turcy, Kozacy, wojska moskiewskie i wołoskie, które chciały wejść z południowego wschodu w głąb Korony oraz zagrozić Warszawie i Krakowowi, musiały przechodzić przez Lwów. O fortyfikacjach miasta pisali kronikarze: Jan Długosz wspomina o dwóch zamkach1, Marcin Kromer również o nich pisze i dodaje, że jest to miasto dość dobrze obwarowane2. Nie pomija też tego tematu Szymon Starowolski nadmieniając, że miasto ma dosyć silne umocnienia i dwa zamki3. Najwięcej miejsca ufortyfikowaniu miasta w swoim opisie poświęca Gwagnin: dwoistym murem i basztami mocnemi, niemniej też wałem i przekopą głęboką obtoczone; w strzelbę i w rynsztunek wojenny prawie dobrze opatrzone, na miejscu obronnym leży4.
Tak widzieli Lwów współcześni. Jednak umocnienia powstałe w średniowieczu i wieku XVI nie gwarantowały bezpieczeństwa mieszkańcom w XVII wieku, kiedy to szybko, na skutek nowych form oblężniczych, zmieniała się architektura obronna. Lwów został założony na północnej krawędzi płaskowyżu podolskiego, w kotlinie rzeki Pełtwi (powstałej w okolicach miasta jako zlewisko kilku strumieni), na wysokości około 280 metrów nad poziomem morza. Ta duża ilość strumieni była dla obronności Lwowa korzystna. Utrudniała dojście do miasta od strony zachodniej i północnej oraz dostarczała niezbędnej wody źródlanej. Potrafili też lwowianie wykorzystać te rzeczki do stworzenia fos wokół murów miejskich. Dużo gorzej, zwłaszcza w XVII wieku, kiedy główną rolę przy oblężeniach odgrywała artyleria, wyglądała sytuacja ukształtowania terenu. Miasto zostało zbudowane w kotlinie nadpełtwiańskiej, otoczonej ze wszystkich niemal stron wzgórzami. Od północy wznosiła się góra zwana Łysą, która łączyła się od strony wschodniej ze wzgórzem, na którym stał Wysoki Zamek (398 m npm.). Był to najwyższy punkt w okolicy miasta. Dalej na wschód od góry, gdzie stał zamek, znajdowały się kolejne niższe już wzniesienia: góra Lwia, a za nią Wilcza i – Kaiserwald. Leżące nieopodal doliny Pasieki i Soroki tworzyły przerwę w paśmie wzgórz. Zaraz za Soroką rozciągała się góra Wronowskich zwana też Cytadelą. Ku zachodowi wznosiły się wzgórza św. Jura, a następnie Stracenia i Kortumowa (372 m npm.)5. Nienajlepsze położenie miasta nie przeszkadzało aż do XVII wieku, gdy artyleria nie odgrywała tak dużej roli. Na każdym z tych wzgórz (oprócz tego gdzie stał zamek) można było ustawić działa i ostrzeliwać miasto. By zniwelować to niekorzystne położenie, trzeba było zbudować odpowiednie obwarowania. Warto zatem przyjrzeć się jak wyglądały umocnienia miasta w XVII wieku6.
 
 Obwarowania miejskie Lwowa. Obraz Z. Rozwadowskiego, 1929 (obecnie w Muzeum Historycznym przy Rynku)
W roku 1527 (w czerwcu) wybuchł wielki pożar we Lwowie. Był on o wiele większy niż poprzednie. Spłonęło wtedy doszczętnie całe miasto wraz ze średniowiecznymi umocnieniami (ocalał tylko Niski Zamek). Po tej właśnie katastrofie zaczęto wznosić nowe umocnienia miasta. Niestety częściowo odbudowano średniowieczne fortyfikacje. Miasto było otoczone głęboką fosą, za którą wznosił się wysoki i gruby wał. Za wałem był gruby mur, na którym znajdowały się baszty.

Widok Bramy Halickiej (po lewej) wraz z barbakanem i basztą  (XX-wieczna rekonstrukcja I. Kaczora)

Tworzące się przed murami przedmieścia w XVII wieku doszły do takich rozmiarów (rozrzucone na 10 000 ha), iż trzeba było pomyśleć o ich ufortyfikowaniu (liczba mieszkańców przedmieść wahała się w granicach 12 000–13 500, a samego Lwowa 4000–4500). W przypadku ataku stawały się one doskonałą osłoną dla atakujących. Kilka razy przed oblężeniem palono przedmieścia, lecz takie praktyki ze zrozumiałych względów spotykały się z oporem zamieszkujących je ludzi. Dlatego ich mieszkańcy występowali do króla, by uznano je za odrębne miasta. Jednak powołana na początku XVII wieku komisja oszacowała, że ufortyfikowanie nowego miasta kosztowałoby 1 700 000 zł oraz trzeba by kilkutysięcznej załogi do obsadzenia tych fortyfikacji. Z tych przyczyn odstąpiono od projektu. Sprawa wróciła podczas wizyty Władysława IV w 1634 roku. Powstał wtedy plan budowy linii fortyfikacyjnych obejmujących wszystkie ważniejsze wzgórza wokół Lwowa. Twórcą planu był artylerzysta, inżynier wojskowy i kartograf Fryderyk Getkant. Nowe fortyfikacje miały być otoczone fosą i wałem ziemnym (o profilu trapezowatym) ciągnącym się na długości 12 km. Wał miał liczyću podnóża 15 łokci10 grubości, a w części górnej 5,5 łokcia. Fosa, którą zaprojektowano pod wałem, miała mieć od 10 do 18 łokci szerokości. Wewnątrz tego obszaru o powierzchni prawie 9 km miały się znaleźć 23 umocnienia bastionowe: blokhauzy, raweliny, beluardy, pięcioboki, półbastiony, korony, kleszcze, jaskółcze ogony itp. Sam król zatwierdzając plan dodał jeszcze dwie cytadele. Ochoczo zabrano się więc do pracy. Zaczęto sypać wały, lecz z braku funduszy prace szybko przerwano, nie kończąc nawet w połowie linii wału. W XVII wieku w zachodniej części miasta zaczęli się budować jezuici. By skrócić sobie drogę do ogrodu i folwarku, który posiadali w pobliżu, zrobili samowolnie dziurę w murze. Rozgorzał spór. By go załagodzić postanowiono zamurować wyłom, a dla jezuitów wybudować furtę. Powstała więc furta, zwana Jezuicką, którą ufortyfikowano między wałem i fosą. Dzięki temu mur między wieżami Kramarską i Kowalską11 otrzymały osłonę. Podobnie było z murem miejskim i kościołem Karmelitów. Nikt nie chciał do niego chodzić, gdyż był za daleko, a droga wiodła dookoła murów. Postanowiono stworzyć nową obronną furtę, zwaną Bosacką. Mieściła się ona na południe od Baszty Prochowej. Sam klasztor Karmelitów był dobrze ufortyfikowany, położony na wzgórzu i stanowił przedpole ściany wschodniej murów. Jednak w razie jego zdobycia był dużym zagrożeniem dla miasta. W 1637 roku dekretem królewskim postanowiono ukończyć obwarowania klasztoru bernardyńskiego. Był to ufortyfikowany zespół budynków, zbudowany na planie trójkąta. Według dekretu, skrócono zachodnią kurtynę, by nie sięgała do Bramy Halickiej, lecz od Bastei Bernardyńskiej szła do Bramy Strumiłowej. Powstały dzięki temu kąt rozwarty zamknięto wałem idącym od Barbakanu Halickiego do Bastei Bernardyńskiej. W zachodniej kurtynie utworzono Bramę Bernardyńską, od której szedł przez fosę most, osłonięty Szańcem Szwedzkim. Najprawdopodobniej za czasów Władysława IV powstały na linii wałów od strony wschodniej i północnej cztery nowe umocnienia. Był to beluard przy Baszcie Prochowej, wielki bastion zwany Królewskim i dwa mniejsze beluardy zabezpieczające Furtę Bosacką i powstały arsenał. Budowanie we Lwowie beluardów było oznaką pewnej nowoczesności, gdyż była to odmiana systemu szkoły starowłoskiej. Jan III Sobieski chciał jeszcze wybudować dodatkową linię wałów, tak zwanych „Trzecich”, lecz nie dokończono inwestycji.
 



 
Plan Wysokiego Zamku. A – przygródek, B – dziedziniec większy, C – gmach mieszkalny, D – dziedziniec mniejszy; a – brama wjazdowa zewnętrzna, b – brama wewnętrzna, c – furta, d – baszty, e – Wieża Szlachecka,  f – Wieża Hultajaska, g – dom burgrabiego, h – domek drabski, i – kuchnia  i piekarnia, j – studnia (oprac. A. Czołowski)
2 S. Starowolski, Polska albo opisanie, s. 90.
6Rawelin – element przeznaczony do obrony kurtyny, umieszczony w fosie przed kurtyną, budowany na planie trójkąta z otwartą szyją od strony kurtyny.
10 Prawdopodobnie chodzi o bramę Korniatową należącą do kowalów.
14 Zob. T. Nowak, Polska technika wojenna XVI–XVIII w., Warszawa 1970, s. 236–246.
18 Opis Ulryka Werduma [w:] K. Liske, Cudzoziemcy w Polsce, Lwów 1876, s. 80.
K. Świdziński, Listy Jana Sobieskiego uporządkowane, pomnożone i objaśnione przez Antoniego Zygmunta Helcla, Biblioteka Ordynacyi Myszkowskiej, Kraków 1860, s. 263.