Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Henryk Kleinrok, WSPOMNIENIE O PILOTCE DANUCIE SIKORZANCE

W tym roku minęła setna rocznica urodzin Jadwigi Danuty* Sikorzanki, urodzonej 1 stycznia 1907 roku we Lwowie, córki Emila i Marii Kubalskiej**. Naukę rozpoczęła w szkole podstawowej w 1914 r., od 1917 r. kontynuowała ją w posiadającym prawa publiczne Prywatnym Gimnazjum Realnym dr. Niemca oraz w Prywatnym Gimnazjum Realnym ss. Urszulanek, świadectwo dojrzałości z postępem celującym otrzymała zaś w 1925 r. w Państwowym Gimnazjum Żeńskim im. Królowej Jadwigi we Lwowie.

Po maturze podjęła studia na Wydziale Ogólnym Politechniki Lwowskiej, gdzie uzyskała w 1932 roku tytuł magistra w zakresie nauk matematycznych. W czasie studiów, za namową kolegów, podjęła pracę w sekretariacie Związku Awiatycznego Studentów Politechniki Lwowskiej. Następnie włączyła się do pracy w Akademickim Aero­klubie Lwowskim, który w bardzo krótkim czasie przekształcił się w ogólnodostępny Aeroklub Lwowski. Na prowadzonych tam wykładach teoretycznych z zakresu awionautyki przyswoiła sobie wymaganą wiedzę o pilotażu. Przeszła pomyślnie badania w warszawskim Centrum Badań Lekarskich dla Pilotów (nazywanym cebulą) i bez zastrzeżeń uznano ją za kandydatkę na pilota. Swój pierwszy lot wykonała pod bardzo czujnym okiem instruktora st. sierż. Michała Pakuły w 1929 r. Egzamin na tzw. pilota turystycznego zdała rok później i w niedługim czasie wzięła udział w szkoleniu szybowcowym, zorganizowanym w Polsce po raz pierwszy w Bezmiechowej. Szkolenie prowadzone było w trzech kategoriach – A, B i C. Po zakończonym szkoleniu, wraz z drugą lwowską pilotką Wandą Olszewską***, uzyskały tytuły pilota szybowcowego kategorii B (!). W październiku 1931 roku obie pilotki na samolotach PZL-5 „Śląsk” i „Powstaniec” uczestniczyły w Kobiecym Rajdzie Dookoła Polski zorganizowanym przez Śląski Komitet LOPP. Na trasie o długości prawie 3000 km lądowano kolejno w Krakowie, Lwowie, Stanisławowie, Tarnopolu, Łucku, Brześciu, Baranowiczach, Lidzie, Wilnie, Grodnie, Warszawie, Toruniu, Grudziądzu, Poznaniu i Łodzi, by znów przez Kraków powrócić do Katowic. W tym czasie w Katowicach odbywał się wielki mityng z udziałem asów polskiego lotnictwa, którzy nie szczędzili pochwał pod adresem obu pilotek. Również wiele pochwał odnotowano w prasie krajowej, a „Skrzydlata Polska” napisała wręcz: Bariera płci w sporcie lotniczym została przełamana.
Jeszcze bardziej znaczącego wyczynu dokonała Danuta Sikorzanka – już jako de Lapierre – w 1933 roku na lwowskim lotnisku w Skniłowie, gdzie na szybowcu typu „Komar”, wyholowanym do wysokości 1200 m przez RWD-8, w ciągu 3 godzin i 37 minut żeglowania termicznego (na trasie Skniłów – Gródek Jagielloński – Janów – Skniłów) uzyskała 300-metrowe przewyższenie.
Nazwisko Danuty Sikorzanki za jej wyczyny na sportowych samolotach i szybowcach figuruje wśród polskich rekordzistów w konkurencji długotrwałości lotu i przewyższenia.
Danuta Sikorzanka po osiągnięciu rekordów na szybowcu „Komar”Ze startów zagranicznych na wyróżnienie zasługuje ten z 1934 roku w Bukareszcie, gdzie za pokazy na szybowcu i na samolocie RWD-8 otrzymała bardzo pozytywne recenzje. Kolejny znaczny sukces krajowy osiągnęła w Pierwszym Zlocie Gwiaździstym do Białej Podlaskiej w 1935 roku. Na tym zlocie, lecąc w samolocie RWD-8, dała wyprzedzić się jedynie Ryszardowi Mikke (w samolocie PZL-5) z Aeroklubu Warszawskiego.

W 1932 roku Danuta Sikorzanka wyszła za mąż za Jana Henryka Stefana (trojga imion) de Lapierre (ur. w 1900 r. w Aleksandrowie Kujawskim). Jan de Lapierre od wczesnych lat dziecięcych mieszkał we Lwowie, gdzie ukończył szkołę podstawową i Gimnazjum im. Jana Batorego, z którego otrzymał świadectwo dojrzałości w 1921 r. Studiował na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Jana Kazimierza, gdzie uzyskał tytuł doktora medycyny, specjalisty w zakresie okulistyki. Pracował w Klinice Okulistycznej Instytutu Medycznego we Lwowie. Był pasjonatem sportów balonowych i w znacznym stopniu przyczynił się do zdobycia przez Polskę w 1935 roku nagrody Gordon Bennetta. Nagrodę tę przyznawano za zajęcie pierwszego miejsca przez trzy kolejne lata w dorocznych Międzynarodowych Zawodach Balonowych. W uznaniu jego zaangażowania w zdobywanie tej nagrody wyróżniony został bardzo prestiżową odznaką Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej w 1935 r.
 
D. Sikorzanka (pierwsza z prawej) w samolocie „Ślązak”
Ślub Danuty Sikorzanki i Jana de La­pierre odbył się w kościele pw. św. Antoniego przy ul. Łyczakowskiej we Lwowie.
Danuta Sikorzanka była ambitną i piękną kobietą, była też dumą i chlubą całej rodziny, symbolem powodzenia i szczęścia oraz okazem udanego życia. Jej kuzyn Paweł Sikora (inżynier górnik) na jej cześć swojej córce (a teraz mojej żonie) nadał imię Danuta.
Któż jednak mógłby przypuszczać, że Danutę Sikorzankę de Lapierre spotka tak okrutny los. Z obecnych opowiadań mojej żony wiem, jak bardzo wówczas była dumna, że ciocia, jej imienniczka, jako jedna z pierwszych kobiet polskich lata w przestworzu. Jak opowiada moja żona... w jej domu, przy ulicy Kochanowskiego we Lwowie, przeżyłam pierwsze dni września 1939 roku, kiedy uciekając ze Śląska przed Niemcami rodzice moi szukali oparcia i schronienia u swoich lwowskich krewnych. Do jej mieszkania powróciliśmy po ponad pięciu latach zesłania na Sybir. Jej, niestety, w tym mieszkaniu już nie było. Ciocia Danka została aresztowana przez NKWD w lipcu 1940 r. i osadzona w więzieniu na Zamarstynowie.
Ślad po niej zaginął. Poszukiwania czynione przez męża i rodzinę nie przyniosły żadnego rezultatu. Po zakończeniu wojny oczekiwano jej powrotu, sądząc, że była więziona gdzieś na terenie ZSRR. Nadzieja na jej powrót trwała, gdyż zgłaszały się osoby, które opowiadały, jakoby widziały panią Lapierre w różnych miejscach: a to w Kijowie, a to w Murmańsku. Niestety nie wróciła...!
Po rozpadzie ZSRR i częściowym otwarciu archiwów bratanek stryjeczny Danuty, Mieczysław Sikora (prezes Związku Sybiraków w Płocku), podjął poszukiwania poprzez organizację „Memoriał”. Zostały odnalezione dokumenty: protokół z aresztowania, protokoły przesłuchań, wyrok, ślady dalszej wędrówki akt podczas wojny. Kopie tych dokumentów przekazano do Polski, jednak losu aresztowanej nie wyjaśniły. Z uzyskanych akt wynika, że Danuta Sikorzanka de La­pierre, pseudonim „Prus”, została skazana za przynależność do antysowieckiej organizacji Związek Walki Zbrojnej i osadzona w więzieniu nr 2 miasta Lwowa. Jej nazwisko znalazło się na liście osób aresztowanych z okręgu lwowskiego i drohobyckiego, z zaznaczeniem: „rozstrzelana w więzieniu w Złoczowie”. W 1993 roku Generalna Prokuratura Ukrainy i Prokuratura Lwowskiej Obłasti ogłosiły listę zrehabilitowanych, niesłusznie aresztowanych i skazanych. Wśród nich jest też nazwisko Danuty de Lapierre.
*  *  *

Ciocia Danusia, jak o niej mówi się w rodzinie, żyje nadal w naszych sercach i pamięci – siostrzeńców: Barbary i Jerzego Ostachowiczów oraz dzieci stryjecznego brata Pawła Sikory i ich rodzin. Ich wspólnym staraniem i za zgodą księdza kapelana Wojska Polskiego płk. Henryka Polaka została umieszczona tablica upamiętniająca imię pilotki Danuty Sikora-Lapierre w kościele garnizonowym pw. św. Agnieszki w Krakowie. Podczas uroczystej koncelebrowanej mszy świętej, odprawionej 8 czerwca 2007 r. odbyło się odsłonięcie i poświęcenie tej tablicy, wspólnie z tablicami upamiętniającymi sześć innych ofiar mordu dokonanego przez NKWD na początku II wojny światowej. Modlono się o łaskę i wieczne odpoczywanie dla tych, których w sposób nieludzki pozbawiono życia, jak też za ich oprawców, o przebaczenie i darowanie im winy. Uroczystą koncelebrowaną mszę świętą odprawił ksiądz pułkownik Henryk Polak z koncelebrantami: ks. dr. Tadeuszem Chromikiem – jezuitą, sybirakiem, dyrektorem Apostolstwa Modlitwy w Polsce, oraz ks. Dominikiem Orczykowskim – kapelanem Harcerzy Rzeczypospolitej i pilotów polskich. We mszy świętej, obok członków rodzin pomordowanych, uczestniczyli przedstawiciele krakowskich Kół – Związku Rodzin Katyńskich i Związku Sybiraków wraz z ich pocztami sztandarowymi, oraz przedstawiciele Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich i Koła Tarnopolan w Krakowie.

* Jadwiga Danuta Sikorzanka używała drugiego imienia.
** Maria Kubalska była siostrą Edwarda Kubalskiego, zasłużonego członka krakowskiego gniazda PTG „Sokół” w latach międzywojennych.
*** O Wandzie Olszewskiej – patrz Sylwetki w tym numerze.