Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

ŚWIETNOŚĆ I ZMIERZCH PAŁACU

Poniższy artykuł, napisany przez naszego Seniora, dra Tadeusza Krzyżewskiego, znalazł się po raz pierwszy w „Gazecie Lwowskiej” z 13 (lub 19) grudnia 1942 r. Publikując teraz ponownie ten tekst, przypominamy trzy ważne sprawy: po pierwsze: nieistniejącą już lwowską siedzibę wielkiego rodu, mocno związanego z naszym miastem i Małopolską Wschodnią; po drugie: chwalebną działalność „Gazety Lwowskiej” w czasie okupacji niemieckiej, akcentującą polskość Lwowa i ziemi wschodniomałopolskiej; po trzecie: równie piękne, lwowsko-patriotyczne działanie – przez całe życie – Tadeusza Krzyżewskiego oraz Jego wiedzę i doskonałe pióro.

Artykuł drukujemy z niewielkimi skrótami. Autor zaczyna od opisu balu sylwestrowego w pałacu w r. 1767 – tę część oraz zakończenie pomijamy.

[...] Komnaty pałacu Jabłonowskich były miejscem reprezentacyjnym Lwowa i okolicy. Opromieniał go jeszcze odblask sławy hetmańskiej Stanisława Jabłonowskiego1, znakomitego wodza, co wschodu i zachodu, Lwowa oraz Wiednia bronił przed Tatarami i Turkami. Wszak niespełna wiek temu wybudował on sobie ten magnacki zamek na uroczych stokach „Skałki”2, ponad sielsko szumiącym potokiem Pełtwi.

Dobrą po sobie pamięć zostawił hetman, nie tylko Lwowa obrońca, ale
i jego pomnożyciel – fundator kolegium Jezuickiego, twórca najpiękniejszego wówczas parku angielskiego, założonego na tych terenach, z ośmioma słynnymi czworobokami lip, zasadzonych na pamiątkę odsieczy wiedeńskiej. Hucznie przyjmował w r. 1698 w siedzibie tej stary książę króla swego – Augusta II Saskiego, a i w latach następnych odbywały się tu bajecznie kolorowe festyny, do których sposobności nigdy nie brakło.

Inny zapanował w tych murach duch, gdy po śmierci syna hetmańskiego Jana3 w r. 1731 zamek objęła w posiadanie wdowa po nim margrabianka de Bethune, Francuzka, wprowadzając tu francuskie obyczaje, ale i francuską gospodarność. Cały teren przyległy pokryła ogródkami, na gliniastych wzgórzach założyła cegielnie4, a okoliczne młyny dla niej mełły zboże.

Rzadziej przebywał w tym pałacu następny jego dziedzic – Józef Aleksander Jabłonowski5, uczony podróżnik i dziwak, co aż w Lipsku zakładał towarzystwa badawcze, a dopiero ostatni właściciel – Maciej Jabłonowski6, wielki mecenas sztuki, przysporzył mu znów rozgłosu, założywszy
w ogrodzie najstarszy we Lwowie teatr letni, zbudowany przez Włocha Maraino w trzech kondygnacjach na splantowanym wzgórzu7. Tu warszawska trupa Bogusławskiego dawała w 1796 r.8 premierę zawsze młodego wodewilu Krakowiacy i Górale, a przedstawienia klasyczne trwały niejednokrotnie całą noc.

Roiły się w on czas ogrody Jabłonowskich od tłumów, szukających tu spoczynku i ochłody w cieniu wyniosłych lip, pod wtór szmeru pełtwiańskiego strumyka. Sielanka ta trwała do r. 1882, gdy w zakupionym ostatnio przez wojskowość pałacu, który wskutek ustawicznych przeróbek zatracił niemal całkowicie swój monumentalny charakter barokowy – rozkwaterowały się 2 kompanie austriackich grenadierów.

Odtąd przez wiek przeszło w poszarzałych murach pałacowych i zamienionym na plac musztry ogrodzie rozbrzmiewały jeno ostre dźwięki komendy i ciężki tupot setek miarowo stąpających nóg. Jeszcze tylko w 1877 r. przypomniał sobie teren pałacowy dawną świetność, dając schronienie pierwszej gospodarczej Wystawie Krajowej, poprzedniczce słynnej Wystawy z r. 1894. To już ostatnia pieczęć dziejowa na księdze wspomnień cywilnych ogrodu Jabłonowskich.

Cały świat przemian społecznych – od burzlwej epoki rycerskiej, poprzez wiek rokoka, kusych fraczków i białych peruk, salonowych intryg i rozłożystych krynolin; poprzez romantyczne spacery i łzawe westchnienia w kunsztownych alejach ogrodów pałacowych i w sztucznych ruinach amfiteatru – do zmilitaryzowanego wieku pary i elektryczności oraz współczesnych osiedli w ogródkach i najnowocześniejszych urządzeń kultury fizycznej – wszystko kryje w sobie ta jedna posesja wokół niegdysiejszego pałacu Jabłonowskich. [...]

Tadeusz Krzyżewski

PRZYPISY

1 Jabłonowski Stanisław Jan, h. Prus III (1634–1702), ur. w Łuczy k. Jabłonowa w ziemi halickiej. Kasztelan krakowski i hetman wielki koronny. Należał do wybitnych przedstawicieli staropolskiej sztuki dowodzenia, ale w strategii nie posiadał większej inicjatywy, był wykonawcą planów naczelnych wodzów, w tym Sobieskiego. Zbudował łańcuch fortów wzdłuż Dniestru, m.in. Okopy św. Trójcy w widłach Zbrucza i Dniestru. Z końcem XVII w. postawiono mu we Lwowie pomnik na wałach miejskich (mniej więcej u wylotu ul. Skarbkowskiej), na których miejscu, po zasypaniu Pełtwi i zrównaniu, utworzono pas plantacji, nazwany Wałami Hetmańskimi. Pomnik został przeniesiony na przełomie XIX/XX w. na plac Trybunalski, a podczas drugiej okupacji sowieckiej zlikwidowany. Hetman był dziadkiem króla Stanisława Leszczyńskiego.

2 Są to zachodnie stoki Góry św. Jacka, opadające ku Pełtwi, która płynęła (i dziś płynie skanalizowana) wzdłuż późniejszej ul. Jabłonowskich.

3 Jabłonowski Jan Stanisław (1669–1731; syn hetmana), wojewoda ruski, pisarz moralista. Jego żona, margrabianka de Bethune, była siostrzenicą królowej Marysieńki Sobieskiej.

4 Niewykluczone, że chodzi o cegielnie, które jeszcze w 1.połowie XX w. znajdowały się w pobliżu, po południowej stronie Góry św. Jacka. Pisał o nich A. Trojanowski w CL 3/03 (Moja Góra św. Jacka).

5 Jabłonowski Józef Aleksander (1711–1777; wnuk hetmana, bratanek Jana Stanisława); założyciel Tow. Naukowego Societas Jablonoviana w Lipsku.

6 Jabłonowski Maciej (1757–1844; prawnuk hetmana, kuzyn Józefa Aleksandra).

7 Nieścisłość: teatr letni, o którym mowa, został zbudowany przez Wojciecha Bogusławskiego (wg projektu Włocha Maraino), w jednym z dębowych czworoboków, o których mowa wyżej. Starszy amfiteatr w parku Jabłonowskich był dla Bogusławskiego jedynie inspiracją (wg Jerzy Got, Na wyspie Guaxary. Wojciech Bogusławski i teatr lwowski 1789–1799).

8 Autor podał mylną datę – 1802. W tym czasie Bogusławskiego we Lwowie już nie było (wyjechał ze swym teatrem w roku 1799).