Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Marian Hemar, ROZMOWA Z KSIĘŻYCEM

Księżyc w Londynie na niebie

Zagląda w okno me.

W milczeniu patrzymy na siebie

Przez chwilę albo dwie.

I nagle dreszcz wyobraźni

Przenika mnie na wskroś –

Bo słyszę – słyszę wyraźni –

Że on do mnie szepce coś:

Ta ludzie kochane! Ta Matko Królewska!

Taż oczom nie wierzę – to panna Majewska!

A pani się patrzy, jak obca na obcego,

Jakby pani nie spoznała księżyca

lwowskiego!

A jak pani na Corsie chodziła spacerem

I na ławce w Stryjskim Parku siedziała

z kawalerem –

I w bramie na dobranoc, jak on panią całował–

To kto wtedy w chmurach dyskretnie się

chował?

Czy ja tak się zmienił czy tak się postarzał,

Żeby „dziwczuk” ze Lwowa mnie nie

zauważał?

Czy ja się tak posunął, posiwiał i zbrzydł?

Ach, pani Majewska – faktyczni, że to wstyd!

Wstyd chwycił mnie niewymowny,

Połknęłam w gardle łzy

I mówię – Księżycu szanowny –

Ta joj – to pan? To ty?

Powiedz mi – niech mi pan powie,

Co słychać? Czy pan zdrów?

Pan teraz tu? Nie we Lwowie?

Pan tyż już opuścił Lwów?

Ta co pani gada? Ta pani Majewska!

Ta szczęście, że ja panią znam od oseska!

Ta ja tam we Lwowie co nocy spaceruję,

Od bramy do bramy, jak pies tak waruję,

Od Kopca do Corsa, od Corsa do Dworca,

Bez chwili urlopu, jak nocny dozorca.

Po rynnach się ślizgam, po dachach się

posuwam,

I srebrzę i złocę, uważam i czuwam,

I w każdym zaułku i na każdym zakręcie

Pilnuję tego Lwowa – na twoje przyjęcie!

Ja tylko tu na chwilę – bo tam teraz świt –

A pani mnie posądza! ... Faktycznie, że to wstyd!

Więc ja wyciągam ramiona –

A on na górze lśni –

I wołam jak jakaś szalona!

Księżycu! Powiedz mi!

Powiedz mi tylko dwa słowa,

Ty mi to wyjaw sam –

Kiedy ja wrócę do Lwowa?

Czy w ogóle wrócić mam?

Ta co za pytanie? Ta pani Majewska –

Ta jasne – a wtem jakaś chmurka niebieska

zasnuła go z boku i mrokiem go zawlokła.

I próżno się patrzę – wychylam się z okna.

I deszcz zaczął siąpić i błyszczy się ulica

I niebo jest czarne i nie ma księżyca.

A ja myślę: tem lepiej. A ja myślę – nie

szkodzi!

On teraz we Lwowie po Łyczakowskiej

chodzi!

I w każdym zaułku i na każdym zakręcie

Pilnuje – sam powiedział – na moje przyjęcie.

I już w oknie londyńskim zieleni się świt.

A ja płaczę i śmieję się. Faktycznie, aż

mnie wstyd!

Piosenka dla Włady Majewskiej, słowa i muzyka: Marian Hemar, napisana dla Radia Wolna Europa, grudzień 1956. W wykonaniu Włady Majewskiej w Teatrze Hemara i w programach RWE.

Gorące podziękowanie dla Pani Włady Majewskiej, która nadesłała nam tekst i nuty piosenki ROZMOWA Z KSIĘŻYCEM, napisanej specjalnie dla Niej przez Mariana Hemara. Przed laty słyszeliśmy ją nieraz w wykonaniu Pani Włady w Radiu Wolna Europa. Wtedy był to głos z innego świata...